
Aż 35 tys. żołnierzy będzie musiało odejść do cywila lub przejść do korpusu podoficerskiego. To dlatego, że zgodnie z prawem zawodowi żołnierze mogą być szeregowymi tylko przez 12 lat. MON uspokaja, zapewniając że ma kolejkę chętnych do objęcia wakatów. Ale Polacy coraz częściej chcą przywrócenia powszechnego poboru, oceniając, że uzawodowienie armii obniżyło poziom bezpieczeństwa.
Już teraz, przed lawiną odejść, brakuje - jak podaje resort obrony - około 3 tysięcy żołnierzy zawodowych. I nic nie daje zalecenie, zgodnie z którym dowódcy jednostek powinni uzupełniać braki w ciągu miesiąca. Podobnie jest z Narodowymi Siłami Rezerwowymi, które miały liczyć 20 tysięcy osób, a są o połowę mniejsze. Czytaj więcej
