Postać Katniss Everdeen wprowadza nowe standardy do świata filmowego.
Postać Katniss Everdeen wprowadza nowe standardy do świata filmowego. Fot. materiały prasowe Forum Film Poland

W sieci właśnie pojawił się pierwszy trailer filmu „Igrzyska Śmierci: Kosogłos część I”. To wyjątkowy obraz, przede wszystkim ze względu na silną kobiecą bohaterkę.

REKLAMA
Najlepszym sposobem na odebranie ludziom władzy jest wmówienie im, że nie mają żadnej – to zdanie amerykańskiej pisarki i feministki Alice Walker. Kultura masowa długo nie pokazywała kobiet, jako osób, które mogą wygrywać, rządzić światem, być dla mężczyzn rywalkami na każdym polu. W 2011 roku Jennifer Lynn Siebel Newsom, amerykańska reżyserka, nakręciła dokument „Miss Representation”. Autorka pokazuje, jak masowe media przedstawiają kobiety i jaki to może mieć wpływ na dziewczynki.

Piękna albo silna
Panie nie mają lekko. Jeśli określa się je jako atrakcyjne, bardzo szybko zostają uprzedmiotowione. – Piękne bohaterki są ratowane, wybawiane z opresji lub czekają na tego jedynego. Jeśli natomiast mamy do czynienia z kobietą waleczną, to zwykle z superbohaterką, z którą trudno się utożsamić, bo jest po prostu postacią z innego świata – mówi nam Joanna Piotrowska prezeska fundacji Feminoteka. – Na szczęście zauważyłam, że ostatnimi czasy obraz kobiety w kulturze masowej zaczyna się zmieniać. Jest to zapewne w dużej mierze efektem tego, że coraz więcej kobiet zostaje reżyserkami i zamuje wysokie stanowiska w świecie filmu – dodaje feministka.
Telewizja, kino i reklamy to bardzo silne media. Pokazywanie określonego wzorca kobiecości ma ogromny wpływ na młode dziewczyny. Dzisiejszy przekaz medialny nie pozostawia im dużego wyboru - zostań wyzywającym opakowaniem albo odpychającym babochłopem. Czy naprawdę chcemy takich kobiet?
Do tej pory przemysł filmowy nie był bardzo sfeminizowany. Na stronie projektu therepresentationproject.org można znaleźć takie statystyki: w 2011 roku tylko 11% bohaterów filmowych było postaciami kobiecymi, między 1937 rokiem a 2005 rokiem w filmach animowanych pojawiło się tylko 13 kobiet-głównych bohaterek, w Stanach Zjednoczonych, które napędzają przemysł rozrywkowy, raptem 5% kobiet zajmuje wysokie stanowiska w branżach telekomunikacyjnej, rozrywkowej, wydawniczej i reklamowej. Dlatego potrzebujemy Katniss z "Igrzysk Śmierci".

Światło z 13 dystryktu

– Pierwszym światełkiem w tunelu była disneyowska „Merida Waleczna” – księżniczka, która wcale nie czekała na księcia – mówi Joanna Piotrowska. – Katniss Everdeen to bohaterka, która mierzy się z mężczyznami i ich pokonuje, przewodzi rebelii, a jednocześnie nie traci swojej wrażliwości – dodaje.
Zwykle silne bohaterki kobiece były albo seksualizowane np. poprzez obcisłe lateksowe kombinezony (Kobieta Kot, czy bohaterki Death Proof) albo odbierano im kobiecość (M z Jamesa Bonda, czy wojownicza księżniczka Xena). Katniss jest natomiast ładną, młodą dziewczyną, w niewyzywającym stroju, która nie zajmuje się miłostkami, bo w sytuacji zagrożenia życia nie ma do tego głowy. Co ciekawe, to mężczyźni w zekranizowanej sadze Suzanne Collins, wzdychają do głównej bohaterki, a zawiedziona miłość prowadzi do frustracji i złych wyborów. Katniss jest ponad to. Co więcej, cynicznie potrafi wykorzystać romans do osiągnięcia swojego celu.
Im starsze, tym silniejsze
– To nie jest do końca tak, że przed Katniss nie było silnych kobiecych postaci – mówi nam David Muszyński, redaktor naczelny magazynu Ego, znawca filmów i seriali. I jednym tchem wymienia Evę Green w „Sin City”, Ginę Carano w filmie „Ścigana”, M , której bał się sam James Bond czy bohaterkę „Resident Evil”. – Do niedawna niewiele kobiet w ogóle chciało grać twardzielki. Na powodzenie w branży filmowej mogły liczyć panie, które raczej były ratowane niż same brały się za ratowanie świata – dodaje. – Jednak im więcej znakomitych aktorek się starzeje, tym więcej świetnych ról dla nich powstaje. Zwróć uwagę na Glenn Close w serialu „Układy” czy Robin Wright w „House of Cards” – zauważa Muszyński.
– I dlatego ważne jest, by coraz więcej kobiet robiło filmy. Dużym przełomem był przecież Oscar dla pierwszej reżyserki, Kathryn Bigelow za film „The Hurt Locker. W pułapce wojny” – dodaje Joanna Piotrowska. Warto jednak zauważyć, że kobieta otrzymała tę nagrodę w 2010 roku. Oskary są natomiast przyznawane od 1929 roku.
– Dziewczynki wcale nie chcą patrzeć na księżniczki. Widać to po popularności takich filmów jak właśnie „Merdia Waleczna” czy „Czarownica”. Kiedy oglądałam facebookowe listy książek moich koleżanek też zauważyłam, że na wielu żeńskich tablicach pojawiały się „Ronja, córka rozbójnika”, „Pippi Langstrumpf” czy „Dzieci z Bullerbyn”.
Katniss zawładnie ekranami kin w listopadzie tego roku.