Koc zamiast płaszcza? Jak najbardziej.
Koc zamiast płaszcza? Jak najbardziej. Tassious

Jest ogromny i ciepły. Można się w nim schować całkowicie i nosić na różne sposoby. A gdyby tak wychodzić z domu w kocu? Nie jest to wcale takie niemożliwe i absurdalne. Poznajcie Kamilę i jej Tassious.

REKLAMA
Koc z zasadami
Gdy w tamtym roku szukałam okrycia wierzchniego na późną jesień i zimę, natknęłam się na Tassious. I zaczęłam rozpływać się w zachwytach, bo to było coś zupełnie innego na polskim rynku. Żadnych nudnych płaszczy z ohydnymi guzikami, żadnego wątpliwej jakości szycia. Ostatnie targi modowe uświadomiły mi jednak, że coraz więcej takowych powstaje, toteż pora na słów kilka o wielkiej czerni.
Tassious to koc z zasadami. Pierwsza: najczarniejszy jak się da. Druga: moc możliwości. Jest bowiem tak skonstruowany, że można go nosić na przeróżne sposoby - tworząc wielki kołnierz, szal lub kaptur. Przy tym wszystkim jednak dalej jest to, chociaż może niepodobny w swojej formie, płaszcz.
logo
Koc można nosić na przeróżne sposoby. Tassious
-Tak naprawdę Koc powstał z myślą o sobie. Znudzona ciuchami w sieciówkach pomyślałam, że może zrobię coś sama. Tym bardziej, że kończyłam szkołę odzieżową, więc nie było to dla mnie aż tak trudne. Powstał projekt i trzeba było dobrać odpowiedni materiał. Chciałam, żeby tworzył na ciele formę, jakąś budowę, którą można w różny sposób przekształcać - przyznaje Kamila.
Nastąpiły więc poszukiwania materiałów, które mogłyby idealnie oddać to, co oczami wyobraźni widziała projektantka. Trafiło na flausz, który okazał się zresztą strzałem w dziesiątkę. Był wygodny i ciepły. Powstał pierwszy Koc.
-Zakochałam się w nim i później moje koleżanki. Chciało go coraz więcej osób, pomyślałam, że może warto szerzej pokazać swoje ubrania - śmieje się twórczyni -Koc poszedł w świat.
logo
Inspiracją Kamili do tworzenia są podróże i muzyka. facebook.com/pages/Tassious
Żadnych odstępstw od czerni
Podczas gdy inne płaszcze nabierają barw, Tassious jest i będzie czarny. Nie ma żadnych odstępstw, taka jest zasada. Mniej znaczy więcej, a Kamila pozostaje wierna minimalizmowi.
-Czerń dla mnie jest nie tylko kolorem. To jest sposób, w jaki wyrażam swój charakter i osobowość, dlatego tu nie miałam wątpliwości, od początku wiedziałam, że moje ubrania będą czarne. I nie naginam się nawet jeżeli jakaś klientka chce, abym uszyła te same rzeczy w innym kolorze. Nie ma takiej możliwości. Jestem oddana i wierna temu kolorowi.
Największy ruch w pracowni jest oczywiście wtedy, gdy robi się coraz zimniej i kiedy najchętniej nie wychodzilibyśmy spod kołdry. Koce kupują więc przeróżne osoby - od fanatyczek czerni, po eleganckie kobiety, ale nawet te, które raczej noszą się na sportowo.
logo
Blogerka Acid Walrus w Tassious. Tassious
-Największe zainteresowanie jest jesienią i zimą, wtedy mam bardzo dużo pracy. W Polsce jest takie przeświadczenie, że wiosną i latem się nie nosi czarnego. Dlatego nie ukrywam, są to trudne miesiące do przetrwania.
Oczywiście Tassious to nie tylko koce. Oko cieszą także sukienki czy poncha. Kamila wkrótce wybiera się na targi modowe do Berlina, żeby zaczerpnąć inspiracji oraz skupia się na nowych projektach, wśród których są między innymi długie parki z lateksu. A wszystko zaczęło się od koca.
Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!