
Minister zdrowia przetrwał zeszłoroczną listopadową rekonstrukcję, wiele wskazuje na to, że przetrwa także zmianę u sterów władzy. Choć Bartosz Arłukowicz był wymieniany jako pewniak do dymisji po przejęciu Rady Ministrów przez Ewę Kopacz, „Fakty” TVN podają, że zostanie na stanowisku do końca kadencji.
REKLAMA
Trwają ostatnie przygotowania do przedstawienia składu nowego rządu. W czwartek jego ostateczny skład pozna prezydent Bronisław Komorowski, w piątek, na specjalnej konferencji prasowej, zostanie on podany do wiadomości publicznej. Jednym z pytań, które najczęściej pojawiało się w spekulacjach było to, kto zastąpi Bartosza Arłukowicza, ministra zdrowia.
Właściwie nikt nie miał wątpliwości, że na tym stanowisku nastąpi zmiana. Zresztą Arłukowicz był wymieniany już w kontekście zeszłorocznej rekonstrukcji rządu Donalda Tuska, ale wtedy zachował stanowisko. Według informacji „Faktów” TVN nie zostanie odsunięty na boczny tor także teraz, przy okazji budowy nowego rządu Ewy Kopacz.
– Rozmawiałem z Ewą Kopacz wielokrotnie, ale nie mam w zwyczaju opowiadania treści tych rozmów – stwierdził tylko polityk. Jak widać nie zaszkodziły mu kłopoty z kolejkami, które właściwie nie drgnęły od czasu złożenia obietnicy o ich skróceniu. Jednak przez rok przed wyborami Arłukowicz będzie musiał spełnić przynajmniej część obietnic. Wyborcy nie będą dla niego tak łaskawi, jak Donald Tusk i Ewa Kopacz.
Źródło: „Fakty” TVN
