
Mniej niż 24 godziny zostało do szkockiego referendum niepodległościowego. Sondaże pokazują, że o przyszłości Zjednoczonego Królestwa zdecydują niemal pojedyncze głosy. Na finiszu kampanii to jednak separatyści są na fali wznoszącej.
REKLAMA
Eksperci od sondaży powtarzają zawsze, że równie mocno, co wynik konkretnego badania, liczy się tendencja. A ta pokazuje, że tuż przed referendum w sprawie niepodległości Szkocji na fali wznoszącej są separatyści. W sondażu opublikowanym przez „Daily Telegraph” oddzielenie się od Zjednoczonego Królestwa popiera 48 proc. badanych, o 1 punkt proc. więcej niż poprzednio – relacjonuje TVN24.
Przesądzający głos w tej sprawie będzie miała około półmilionowa grupa niezdecydowanych, którzy nie są brani pod uwagę w badaniach. Dlatego walka o ich głosy toczy się do ostatnich chwil. Liderzy trzech brytyjskich partii, w tym premier Wielkiej Brytanii, napisali do Szkotów wspólny list.
To zobowiązanie poszerzenia zakresu niezależności Szkocji. Tamtejszy parlament miałby decydować o przeznaczeniu większej części środków, które Szkocja dostaje z Londynu. Do tego mógłby określać w jakiej części Szkocja będzie partycypowała w kosztach systemu powszechnej opieki zdrowotnej oraz samodzielnie podnosić podatki.
Źródło: TVN24
