
Podczas tzw. drugiego expose Donald Tusk zapowiedział podnoszenie naszego PKB dzięki programowi Inwestycje Polskie. Później, na ujawnionych taśmach PO, Bartłomiej Sienkiewicz stwierdził, że to „ch**, du** i kamieni kupa”. Z recenzją zgadza się rada nadzorcza firmy, która zwolniła jej prezesa. Przez półtora roku Mariusz Grenadowicz zarobił 1,5 mln zł, choć podpisał tylko jedna umowę na finansowanie inwestycji.
REKLAMA
Do 2015 roku Polskie Inwestycje Rozwojowe miały wydać 40 mld zł na rozruszanie polskiej gospodarki – zapowiadał Donald Tusk w październiku 2012 roku. Ale nic z tego nie wyszło, a poczucie klęski programu Inwestycje Polskie jest powszechne. „To ch**, du** i kamieni kupa” – stwierdził podczas rozmowy z Markiem Belką minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.
Podobna ocenę pracy prezesa spółki miała też Rada Nadzorcza, która odwołała Mariusza Grenadowicza. Prezes firmy podpisał tylko jedną umowę z Lotosem, której wartość to 1,8 mld zł. Do tego wstępnie zaakceptowano projekty warte 6,6 mld zł – podaje TVN24 BiŚ.
Efekty są więc marne, czego nie można powiedzieć o zarobkach ustępującego prezesa. Przez półtora roku zarobił on 1,5 mln zł. W takim wynagrodzeniu nie byłoby nic szokującego. Wszak ściągnięcie menadżerów z prywatnych firm kosztuje, ale po tak opłacanych ludziach oczekuje się lepszych efektów.
Źródło: TVN24 BiŚ
