Sąd orzekł, że zarządca płatnego odcinka A1 ma zwrócić mecenas  Trzęsimiech-Kocur 29,90 zł
Sąd orzekł, że zarządca płatnego odcinka A1 ma zwrócić mecenas Trzęsimiech-Kocur 29,90 zł Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta

W lipcu mecenas Marta Trzęsimiech-Kocur utknęła w korku na płatnym odcinku autostrady A1. Nieplanowany postój tak ją zdenerwował, że pozwała zarządcę odcinka Gdańsk–Toruń, domagając się zwrotu kosztów przejazdu. We wrześniu sąd przyznał jej rację. Spółka Gdańsk Transport Company ma zwrócić pani mecenas 29,90 zł.

REKLAMA
Mecenas Trzęsimiech-Kocur, którą cytuje stacja TVN24, wyjaśniła, że złożyła pozew, ponieważ spółka GTC wprowadziła ją w błąd.
W materiałach promocyjnych firma przekonuje bowiem, że podróż płatnym odcinkiem autostrady A1 będzie przebiegać „wygodnie, jak nigdy dotąd”. Tymczasem wracając z wakacji, mieszkająca w Katowicach Trzęsimiech-Kocur utknęła wraz z rodziną w kilkukilometrowym korku, który rozciągał się przed bramkami w Nowej Wsi.
Sąd Rejonowy w Sopocie uznał, że mecenas Trzęsimiech-Kocur ma rację. Na mocy jego decyzji spółka GTC ma zwrócić 29 złotych i 90 groszy – kwotę, jaką Trzęsimiech-Kocur zapłaciła za przejazd odcinkiem Gdańsk–Toruń. Firma poinformowała już, że odwoła się do sądu wyższej instancji.
źródło: TVN24