
Prezydent Bronisław Komorowski w przyszłym tygodniu w trakcie swojego wystąpienia przed Zgromadzeniem Ogólnym Organizacji Narodów Zjednoczonych ma zaproponować ograniczenie rosyjskiego prawa weta w Radzie Bezpieczeństwa. To reakcja na wydarzenia na Ukrainie.
REKLAMA
- Narody Zjednoczone powinny zostać zreformowane po to, by była to instytucja zdolna do zajęcia się rzeczywiście istniejącymi zagrożeniami - powiedział amerykańskim dziennikarzom prezydent Komorowski tłumacząc swoją inicjatywę. - Zablokowanie decyzji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Ukrainy do symbol i symptom generalnej słabości ONZ - podkreślił.
Jak do tej pory, Rada Bezpieczeństwa nie była w stanie wydać rezolucji w sprawie Ukrainy, ponieważ każdą inicjatywę blokowała Rosja. Przysługuje jej prawo weta, tak samo jak czterem pozostałym stałym członkom RB ONZ, czyli USA, Chinom, Francji i Wielkiej Brytanii.
Inicjatywa prezydenta Komorowskiego to ważny sygnał, że Polska jest zaniepokojona sytuacją na Ukrainie, ale nic poza tym. Rosja raczej nie straci prawa weta w Radzie Bezpieczeństwa, ponieważ najpierw musiałoby się na to zgodzić 2/3 członków ONZ a potem wszyscy stali członkowie Rady. Nie możemy liczyć na to, że Rosja sama sobie odbierze ten przywilej.
Źródło: "Rzeczpospolita"
