Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej złożył dziś w klubie Platformy Obywatelskiej dwa wnioski ws. postawienia przed Trybunał Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry. Postawienie byłego premiera i ministra sprawiedliwości to jedna z rekomendacji, która znalazła się w raporcie komisji śledczej badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy.

REKLAMA
Dokument został opublikowany w zeszłym roku. Od początku były wątpliwości co do jego wiarygodności. Raport, napisany przez Ryszarda Kalisza, ujrzał światło dzienne tuż przed kampanią wyborczą, w czasie układania list wyborczych Sojuszu. Przypomnę, że Grzegorz Napieralski próbował zmarginalizować Kalisza. Raport mógł być dobrym sposobem na odzyskanie wiarygodności całego SLD.
Fragment raportu komisji śledczej

Zbigniew Ziobro jako Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny realizując koncepcję wykluczenia dużych grup obywateli stworzył system eliminowania przy zastosowania przepisów prawa karnego w stosunku do poszczególnych osób zaliczonych do tych grup, w szczególności w stosunku do Barbary Blidy.

Moim zdaniem wniosek jest bez szans. Jedna z gazet napisała niedawno, że Platforma Obywatelska mogłaby poprzeć wniosek o TS tylko dla Zbigniewa Ziobry. Tylko że partia rządząca już przed wyborami obiecywała, że podpisze wniosek. Poparcie PO jest niezbędne, bo wniosek musi podpisać 115 posłów. RP i SLD mają razem 67 posłów.
Donald Tusk w Sejmie, mam wrażenie, zdystansował się od całej sprawy. Powiedział, że byłoby bardzo niezręczne, gdyby urzędujący premier śpieszył się z postawieniem przed Trybunałem poprzednika, który obecnie jest w twardej opozycji. Dodał, że daje posłom Platformy wolną rękę. W to akurat trudno uwierzyć. Nie jest tajemnicą, że wszystkie kluczowe decyzje zapadają na Alejach Ujazdowskich w Kancelarii Premiera.
Wątpliwości w tej sprawie są zresztą w samej Platformie. Kilka miesięcy temu Jarosław Gowin otwarcie mówił, że nie popiera wniosku o Trybunał dla Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry. W podobnym tonie wypowiadała się Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Jarosław Gowin
15 czerwca 2011 w radiu RMF FM

Na podstawie tego, co do tej pory wiem o sprawie Barbary Blidy, ja bym tego wniosku nie poparł. Natomiast być może Ryszard Kalisz dotarł do jakichś faktów, których ja do tej pory nie znam, więc nie chcę mówić kategorycznie nie, ale na 99 proc. nie.

Sprawa Barbary Blidy od lat dzieli społeczeństwo i polityków. Nie wiem jednak, jaki sens miałoby stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu. Solidarna Polska to konkurencja dla Platformy? Nie, bo to inna grupa wyborców. To samo dotyczy Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński swoimi niezręcznymi wypowiedziami często przykrywa błędy partii rządzącej.
Trybunał Stanu może orzec m.in. utratę czynnego prawa wyborczego lub pozbawić mandatu poselskiego do 10 lat. Platformie Obywatelskiej to jednak nie pomoże. Warto przypomnieć, że od 20 lat przed TS udało się postawić dwie osoby.