Były prezydent Aleksander Kwaśniewski na obchodach 20-stej rocznicy stanu wojennego. W pierwszym rządzie siedzi m.in. Stanisław Ciosek
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski na obchodach 20-stej rocznicy stanu wojennego. W pierwszym rządzie siedzi m.in. Stanisław Ciosek Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

„Niedyspozycja” Aleksandra Kwaśniewskiego w Charkowie przez lata zdążyła obrosnąć w legendy. Dopiero po zakończeniu prezydentury przyznał, że był wtedy pod wpływem alkoholu. I choć ta historia ma już piętnaście lat, co jakiś czas wraca jak bumerang. Teraz za sprawą Stanisława Cioska, który postanowił zdradzić, kto upił Kwaśniewskiego w prezydenckim tupolewie. To jedno z jego „Wspomnień (niekoniecznie) dyplomatycznych”.

REKLAMA
Właśnie taki tytuł nosi książka, która jutro ukaże się na półkach księgarni. I może na nowo otworzyć wiele dyskusji, dotyczących polskiej polityki. Tą Stanisław Ciosek zna jak mało kto, był z nią związany niemal całe życie. Najpierw jako działacz PZPR, potem poseł na Sejm i wreszcie jako ambasador w Moskwie, gdzie urzędował przez wiele lat.
Stanisław Ciosek

Kto upił prezydenta?
„Wszystko wyglądało zupełnie inaczej, niż to opisywały media. I nie dziwię się Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, że nie chciał opowiadać o szczegółach tamtego wydarzenia i całą winę wziął na siebie. Gdyby wówczas zaryzykował wyjaśnienia, musiałby postawić kilka niezwykle szanowanych osób w bardzo kłopotliwej sytuacji.”

Niewiele jest w Polsce osób, które tak dobrze znają kulisy naszej transformacji ustrojowej. Ciosek, podczas karnawału Solidarności, prowadził w imieniu władz negocjacje z opozycją. W stanie wojennym był nieformalnym łącznikiem rządu z kościelnymi hierarchami. Potem, już oficjalnie, współorganizował przygotowania do Okrągłego Stołu.
Po 4 czerwca 1989 roku, okrzyknięty przez partyjnych kolegów winnym porażki wyborczej, ustąpił z władz PZPR. - „W partii panowała dyscyplina, chyba nawet większa niż w wojsku. Zresztą dlatego właśnie po rozwiązaniu PZPR już nigdy nie wstąpiłem do żadnej partii” - pisze Stanisław Ciosek.
logo
Fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta
Co ustalono w Magdalence? Jak „partyjny beton” uratował obrady Okrągłego Stołu? Jakie byłe pierwsze reakcje na porażkę w wyborach czerwcowych? I jak powstawał rząd Mazowieckiego? Wszystkie odpowiedzi kryją się we wspomnieniach Stanisława Cioska. Były ambasador ma naturę gawędziarza, więc opowiada o nich lekko i zabawnie, bez moralizatorstwa i nauczania historii. Wyciąga za to anegdotki i sytuacje, które raczej nie miałyby szans ujrzeć światła dziennego.
Dużo uwagi poświęca Rosji, pisząc nie tylko o polityce, ale i mentalności naszych wschodnich sąsiadów. Na początku lat 90. Stanisław Ciosek został mianowany polskim ambasadorem w ZSRR. Na placówce w Moskwie urzędował aż do 1996 roku i - podczas całej misji - nie narzekał na brak kontaktów, nawet z najważniejszymi osobami na Kremlu.
Był jedynym dyplomatą, który na kilka tygodni przed „puczem Janajewa” poznał szczegóły przewrotu... od jego organizatora. - „O tym, co było szykowane potajemnie w kremlowskich gabinetach, dowiedziałem się przypadkiem” - pisze Ciosek o spotkaniu z wiceprezydentem ZSRR - „ Za biurkiem, w okazałym gabinecie siedział Janajew. Podniósł głowę, przyglądał mi się martwym wzrokiem długą chwilę (…). Z trudem, trzymając się biurka, wstał. Podszedłem, rzucił mi się w objęcia i tak, bezwładny, pozostał. Pomogłem mu zasiąść w fotelu. Powiedzieć, że był pijany to zbyt delikatne określenie, jak na tę sytuację.” Mocno niedysponowany Janajew nie zdawał sobie sprawy, że rozmawia z ambasadorem niezależnego kraju i zdradził wszystkie szczegóły organizowanego puczu. Do Warszawy poszło ostrzeżenie.
logo
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Stanisław Ciosek

Guzik atomowy
„Rozmawiałem niegdyś z rosyjskim ministrem obrony narodowej Pawłem Graczowem w jego gabinecie, ukradkiem rozglądając się po pomieszczeniu. Wreszcie nie wytrzymałem. - A gdzie jest ten guzik, który Pan naciska, żeby poleciały na nas rakiety? - Na pewno na was nie polecą – obiecał, śmiejąc się rubasznie.”

Zanim Stanisław Ciosek wycofał się z czynnej polityki, przez 10 lat doradzał Aleksandrowi Kwaśniewskiemu w sprawach Wschodu. W jego "Wspomnieniach (niekoniecznie) dyplomatycznych" znalazło się sporo ciekawostek dotyczących transformacji Związku Radzieckiego i przyczynach takiej, a nie innej mentalności jego obywateli. Całość jest lekka i humorystyczna. Niewykluczone, że przyczyniła się do tego współpraca Jana Osieckiego. Ten jest znany czytelnikom jako autor wywiadu rzeki ze Zbigniewem Religą, biografii generała Jaruzelskiego i dziennikarskiego śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej "Ostatni lot". Pozycja obowiązkowa, i nie tylko dla miłośników polityki.
Książka ukaże się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.
logo
Fot. materiały Prószyński i S-ka