
29-latek z podrzeszowskiej wsi upiekł dla narzeczonej i przyszłej teściowej placek, do którego dodał marihuanę. Kobiety po zjedzeniu ciasta źle się poczuły i trzeba było wezwać pogotowie. W ten sposób „kucharz” wpadł i teraz za posiadanie narkotyku może trafić do więzienia.
REKLAMA
Lokalny portal Nowiny24.pl relacjonuje, że mężczyzna chciał zaimponować narzeczonej i przyszłej teściowej, dlatego zjawił się w mieszkaniu tej drugiej z upieczonym przez siebie plackiem. „Oznajmił, że zrobił dla nich ‚magiczny placek’” – opisuje kulisy sprawy Konrad Wolak z rzeszowskiej policji.
Wpadł w tarapaty, bo kobiety się zatruły. Miały zawroty głowy i zaczęły wymiotować. Wystraszony 29-latek wezwał więc pogotowie ratunkowe, a potem wyszedł z mieszkania i zjadł resztę ciasta, by zatrzeć ślady.
Szpital poinformował jednak policję, że kobiety zatruły się narkotykami. „Badania potwierdziły, że zatruły się substancjami, które znajdują się w marihuanie. Za posiadanie i udzielenie narkotyku grozi mężczyźnie do 3 lat więzienia. Przyznał się do winy” – informuje zastępca prokuratora rejonowego dla miasta Rzeszów.
Źródło: Nowiny24.pl
