Zagraniczna prasa kiepsko ocenia zdolności nowego szefa polskiej dyplomacji Grzegorza Schetyny.
Zagraniczna prasa kiepsko ocenia zdolności nowego szefa polskiej dyplomacji Grzegorza Schetyny. Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta

Jeżeli światowi partnerzy ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny będą chcieli dowiedzieć czegoś więcej o nowym graczu na dyplomatycznych salonach, lepiej żeby nie sięgali po najnowszy "The Economist". Prestiżowy brytyjski magazyn kreśląc sylwetkę nowego szefa polskiego MSZ agreguje bowiem wszystkie najgorsze dla Schetyny opinie znad Wisły.

REKLAMA
Począwszy od tej, która na początku dyplomatycznej kariery musiała zaboleć Grzegorza Schetynę najbardziej. "The Economist" wielokrotnie i chętnie sięga po cytaty z głośnego już wywiadu, którego udzieliła matka nowego szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a z którego dowiadujemy się, że angielskiego najlepiej uczył się od zagranicznych koszykarzy, z którymi musiał współpracować w Śląsku Wrocław.
Dalej brytyjska redakcja podkreśla, że Grzegorz Schetyna pomimo promiennego uśmiechu na inauguracji rządu premier Ewy Kopacz w rzeczywistości nie chciał przyjąć schedy po Radosławie Sikorskim. "The Economist" zwraca uwagę, że to również ujawniła jego matka. Wspominając Sikorskiego dziennikarze przypominają natomiast, iż w przeciwieństwie do Schetyny był to poliglota i prymus w sprawach dyplomatycznych.
Magazyn nie pozostawia też wątpliwości, dlaczego Grzegorz Schetyna w ogóle w składzie nowego polskiego rządu Ewy Kopacz się znalazł. "Jest jasne, że Kopacz jest mocno skoncentrowana na kalendarzy wyborczym" - czytamy w analizie "The Economist".
Źródło: Economist.com