
Prawicę oburzyła przypowieść o dobrym diabełku zamieszczona w książce dla szóstej klasy podstawówki. Niezawodna w takich sytuacjach Fronda.pl znalazła właściwego człowieka, który wyjaśnił na czym polega niebezpieczeństwo takiej publikacji. – Niepokoi sposób przedstawienia demonów jako istot, z którymi można wchodzić w pakty – wyjaśnia ks. Sławomir Kostrzewa.
Niewinna przypowiastka w książce dla szóstoklasistów stała się dla prawicy kolejnym dowodem na to, że dzisiejsza kultury (czy raczej popkultura) to narzędzie szatana w walce z religią. Jak przekonuje serwis Fronda.pl, który niedługo zostanie osierocony przez niezawodnego Tomasza Terlikowskiego, obok tekstu powinna pojawić się przestroga, że paktowanie z diabłem jest zawsze niebezpieczne. Jeszcze szerzej problem analizuje ksiądz Sławomir Kostrzewa, którego autorzy „portalu poświęconego” poprosili o komentarz.
Ks. Sławomir Kostrzewa
Zdaniem duchownego dzisiejsza popkultura niewystarczająco przygotowuje młodych ludzi do walki ze złem, a przedstawianie diabłów (czy diabełków) jako dobrych może „wprowadzać dzieci w jeszcze większy bałagan kulturowy, semantyczny i duchowy”.
Źródło: Fronda.pl
