
Radni Krakowa postulują, by w ścisłym centrum miasta mniej lokali miało pozwolenie na sprzedaż alkoholu. Niestety, wiąże się to także z mniejszymi wpływami do budżetu miasta i utratą pracy dla części sklepikarzy.
REKLAMA
Kraków przoduje w statystykach jeśli chodzi o lokale mogące sprzedawać alkohol. Radni miasta chcą to zmienić. Pierwszym postulatem, wysuniętym przez prezydenta Jacka Majchrowskiego, było zmniejszenie lokali z koncesją 2500 do 2350.
Radni ze ścisłego centrum postulują o bardziej radykalne cięcia, chcą, by lokali mogących sprzedawać alkohol było nie więcej niż 2000. Wszystko ze względu na hałas i burdy wszczynane przez amatorów napojów wyskokowych.
Są też przeciwnicy tego rozwiązania. Jerzy Woźniakiewicz, szef Komisji Praworządności Rady Miejskiej zaznacza, że gwałtowne ruchy mogą oznaczać utratę pracy dla wielu osób.
Uważa też, że dobrym rozwiązaniem byłoby stopniowe wygaszanie koncesji i zapewnienie większego bezpieczeństwa w okolicy sklepów nocnych.
Uważa też, że dobrym rozwiązaniem byłoby stopniowe wygaszanie koncesji i zapewnienie większego bezpieczeństwa w okolicy sklepów nocnych.
Źródło: Onet
