– Porównajcie okładkę z prawdziwymi zdjęciami Olejnik –zachęcał jeden z internetowych tabloidów. Dziennikarka postanowiła więc działać.
– Porównajcie okładkę z prawdziwymi zdjęciami Olejnik –zachęcał jeden z internetowych tabloidów. Dziennikarka postanowiła więc działać. Źródło:"VIVA"

Monika Olejnik znów zaskakuje. Tym razem nie na arenie walki politycznej, a w starciu z wrażliwą na kanony urody częścią internetu.

REKLAMA
Jeszcze zanim dwutygodnik "Viva", jego okładka trafiła do wszystkich serwisów plotkarskich i na języki w mediach społecznościowych. – Porównajcie okładkę z prawdziwymi zdjęciami Olejnik –zachęcał jeden z internetowych tabloidów.
– To absolutnie i koszmarnie żenujące, że dziennikarka tej rangi, z taką pozycją i w tym wieku (nie wypominam, ale zauważam) daje sobie robić podobne rzeczy z twarzą – wtórował jeden z modowych blogerów.
Na ogół takie publikacje ich bohaterowie pozostawiają bez odpowiedzi, ale Monika Olejnik postanowiła pójść pod prąd tej medialnej strategii i opublikowała zdjęcia z sesji z krótkim komentarzem: – Autorom głupich komentarzy dedykuję te zdjęcia - przed retuszem. Zawistnicy, idźcie pobiegać.
logo
Fot. "VIVA", Facebook Moniki Olejnik
Monika Olejnik nie po raz pierwszy pokazała, że swojego ciała się nie wstydzi. Niedawno dział Styl zachwycał się w naTemat zdjęciami dziennikarki z wakacji.
logo
Fot. Facebook Moniki Olejnik