Donald Tusk rozmawiał z dziennikarzami przez siatkę na boisku. "Z Ostachowiczem wyszło niezręcznie"
Donald Tusk rozmawiał z dziennikarzami przez siatkę na boisku. "Z Ostachowiczem wyszło niezręcznie" TVN24.pl

Donald Tusk zabrał głos w sprawie swojego byłego współpracownika Igora Ostachowicza. Były premier zaznaczył, że nie ma wątpliwości co do jego kompetencji. Przyznał jednak, że "wyszło niezręcznie".

REKLAMA
Nagrany w nietypowej scenerii, bo przez siatkę boiska w Konstancinie-Jeziornej, Donald Tusk przyznał, że nominacja jednego z jego najbliższych współpracowników na członka zarządu Orlenu tuż po zaprzysiężeniu nowego rządu może źle wyglądać.
Donald Tusk

Wyszło może niezręcznie, bo wygląda na to, że pospiesznie ktoś załatwił mu pracę.

Donald Tusk powiedział również, że chciał by Igor Ostachowicz wraz z nim rozpoczął pracę w Europie. Zdaniem byłego premiera, "wyszło średnio, ale nie ma w tym nic dwuznacznego".
O sprawie Igora Ostachowicza jest głośno w mediach już od kilku dni, szczególnie na prawicy. Głos w tej sprawie zabrał także Tomasz Lis. – Umówmy się, gdyby Ostachowicz był niekompetentny i nazywał się Kowalski, a przede wszystkim, gdyby nie był doradcą Tuska, nikt by się jego miejscem w zarządzie Orlenu i zarobkami nie przejął – stwierdził w swoim felietonie.
Źródło: TVN24.pl