
Nowa minister rozwoju i infrastruktury Maria Wasiak, która w ramach odprawy za bycie członkiem zarządu spółki PKP SA otrzymała 510 tys. zł, postanowiła przekazać te pieniądze na cele charytatywne. Suma, która wzbudziła spore kontrowersje wokół nowej członkini gabinetu Ewy Kopacz, trafi do Stowarzyszenia Centrum Młodzieży Arka w Radomiu.
REKLAMA
– Informuję, że podjęłam decyzję o przekazaniu całej kwoty otrzymanej tytułem odprawy w związku z odwołaniem mnie, po dziesięciu latach pełnienia funkcji członka zarządu spółki PKP SA, na cele Stowarzyszenia Centrum Młodzieży Arka w Radomiu – napisała w oświadczeniu minister Wasiak.
Nieoficjalnie zrzeczenie się z tej sumy było warunkiem koniecznym – postawionym przez premier Kopacz, do pozostania w rządzie. Wasiak przyznała, że pomimo jej decyzji nie oznacza ona "podważenia sensowności i potrzeby zatrudniania w podmiotach gospodarczych, których udziałowcem jest Skarb Państwa, osób o wysokich kwalifikacjach z wynagrodzeniem odpowiadającym stawkom rynkowym". – Według mojego głębokiego przekonania sprzyja to bowiem najlepiej rozumianej misji dobrego zarządzania majątkiem spółki – podkreśliła minister infrastruktury i rozwoju.
Wasiak otrzymała pieniądze, które są dwunastokrotnością pensji jaką zarabiała jako członek zarządu spółki i wynikała z jej kontraktu. Wypłata nastąpiła w sposób automatyczny ze środków PKP SA. Spółka dodała, że Wasiak, obejmując nowe stanowisko, zrzekła się nagród za rok 2014.
Źródło: wp.pl
