Viktor Orban zapewnił Węgrom zwiększone dostawy rosyjskiego gazu
Viktor Orban zapewnił Węgrom zwiększone dostawy rosyjskiego gazu Fot. Northfoto / shutterstock.com

W czwartek firma FGSZ, węgierski operator gazociągów, wstrzymała na czas nieokreślony dostawy gazu na Ukrainę. Z oficjalnego komunikatu wynika, że decyzja podyktowana była rosnącym popytem wewnętrznym na ten surowiec. Tymczasem premier Viktor Orban poinformował, że w najbliższych tygodniach Gazprom będzie przesyłał Węgrom większe ilości gazu.

REKLAMA

Większe dostawy mają pomóc w zapełnianiu węgierskich magazynów, które gromadzą ten surowiec. Łącznie mają one 6,17 mld metrów sześciennych pojemności i są obecnie zapełnione w 60 procentach. Węgry zużywają rocznie około 8,6 mld metrów sześciennych gazu.

Orban powiedział publicznemu radiu, że 22 września rozmawiał z prezesem Gazpromu Aleksiejem Millerem, a ten zgodził się dostarczać Węgrom więcej gazu w okresie jesienno-zimowym.

Wstrzymanie dostaw gazu na Ukrainę ma mieć związek ze zwiększeniem importu rosyjskiego gazu, które wymaga zaangażowania dodatkowej infrastruktury. Decyzja węgierskiego operatora została już skrytykowana przez Naftohaz Ukrainy, który wezwał „węgierskich partnerów do respektowania zobowiązań kontraktowych i prawa Unii Europejskiej”.

W marcu 2013 roku Węgry i Ukraina zawarły umowę, która mówi, że Węgry mają przesyłać wschodniemu sąsiadowi 6,1 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Decyzje Węgier zbiegają się w czasie z rozpoczęciem berlińskich negocjacji ws. wznowienia dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę. W negocjacjach uczestniczą przedstawiciele Ukrainy, Rosji i Komisji Europejskiej.

Polityka Węgier, które w ostatnich latach zaczęły intensywniej współpracować gospodarczo z Rosją, od kilku miesięcy budzi zaniepokojenie części państw Europy Środkowo-Wschodniej.

W maju, gdy trwał już konflikt ukraińsko-rosyjski, Orban oświadczył np., że domaga się autonomii dla mniejszości węgierskich mieszkających w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym na Ukrainie. – Dzisiaj, kiedy jesteśmy świadkami rozbierania Ukrainy i próby demontażu państwa ukraińskiego, taka wypowiedź musi budzić niepokój – zauważył w maju ówczesny premier Polski Donald Tusk.

źródła: Itar-Tass , TVN24