
Sobota to czas na relaks. Banał? Jeśli właśnie wybierasz się po materac, wycieraczkę i wykładzinę do Ikei i planujesz zakupy spożywcze na cały tydzień, a od ósmej rano "tańczysz" na mopie - okazuje się, że nie... Warto choć kilka godzin zaplanowanego po granice możliwości weekendu poświęcić przyjemnościom. My podpowiadamy - jakim.
REKLAMA
- Dzisiaj jest sobota, więc robię sobie spa - powiedziała moja mama, która powiesiła w ogródku czwartą porcję prania, wysprzątała dom i wstawiła do gotowania zupę. A ja pomyślałam, że jej serdecznie zazdroszczę. Po pierwsze: konsekwencji (rzeczywiście raz w tygodniu zasługuję na godzinę - dwie dla siebie), po drugie: organizacji czasu. Jak ona to robi, że nadąża ze wszystkim?
Postanowiłam w przerwie pomiędzy wizytami w zoo, gotowaniem, sprzątaniem, robieniem zakupów i pisaniem, znaleźć w ten weekend odrobinę czasu dla siebie. Co gorąco Wam wszystkim polecam. Jeżeli przez cały tydzień zasuwamy na pełnych obrotach, raz w tygodniu można odpuścić i odpocząć. I naprawdę warto wtedy pójść popływać i wygrzać się do sauny, odwiedzić ulubiony salon kosmetyczny (masaż pachnącymi stemplami, z pilingiem z piasku Polynesian w Instytucie New Look - rozpływam się na nim tak, że słyszę własne chrapanie), skoczyć na manikiur. A jeżeli nie mamy na to czasu lub środków - zrobić sobie dobrze we własnych czterech ścianach. To dziś prostsze niż kiedykolwiek.
Po kąpieli, która powinna być grą wstępną do przyjemności dla ciała i dla ducha (uwielbiam żele pod prysznic pachnące kwiatem pomarańczy!) polecam wmasować masło do ciała Exotic Smoothie gabinetowej marki Purles. Kosmetyk pachnie jak tropikalne owoce, superłatwo się rozprowadza i pozostawia skórę nawilżoną i zdrowo połyskującą (balsam zawiera film, który zabezpiecza ją przed utratą wody).
A jeśli wieczorem chcesz zostać królową parkietu lub sama dla siebie być królową, wybierz olejek Gold Shimmering Oil Sephora. Są trzy ku temu powody: obłędnie i zmysłowo pachnie, nawilża i nabłyszcza ciało, zawiera złotą mikę, która subtelnie podkreśla skórę i poprawia jej koloryt. Świetnie prezentuje się na nogach i dekolcie.
Dzień wolny to też dobry pretekst, żeby zadbać o stopy. Wiadomo, najlepiej skoczyć do pedikiurzystki, ale nie zawsze to możliwe w sobotę o 16 lub 19 i nie zawsze mamy na to czas i środki. Podstawą domowego pedikiuru jest dobra tarka do pięt. Bezkonkurencyjna jest ta sygnowana marką Peggy Sage. Zdziera martwy, zrogowaciały naskórek szybko i precyzyjnie. Gładkie, złuszczone ze starej i grubej skóry stopy, koniecznie rozpieść kremem. Moim ostatnim odkryciem jest ten polskiej marki The Secret Soap Store, z linii Shea Line. Zawiera aż 15% masła shea, które jest super odżywcze. Za to nie zawiera parabenów, siarczanów i innych niespodzianek, które są nam zupełnie do szczęścia niepotrzebne.
Dzieło pedikiuru zwieńczy kolor równiutko przypiłowanych i oczyszczonych paznokci. Naszym redakcyjnym fetyszem jest odcień kamiennego beżu. Kochamy lakier Pure Color Estee Lauder w odcieniu Negligee, nr 03 o matowym wykończeniu. Opcjonalnie chłodniejszy beż Master Plan nr 78, od Essie, o którym już ostatnio pisałyśmy przy okazji niezbędnika. Ten drugi ma połysk i też wygląda genialnie na stopach. Nude nie jest nudny. Nude jest seksy!
Na koniec zapach, a nawet dwa. Bo nie potrafię się zdecydować, który jest bardziej uwodzicielski. Pierwszy, który wprawia w zachwyt to nowość od The Body Shop, czyli czerwone piżmo Red Musk. Zaskakujący, bo w postaci olejku. Pachnie tak sensualnie, że mam ochotę zatopić się w nim cała. Szczególnie, że olejek jest bardzo trwały i wydajny. Wystarczy kropla, żeby odwracali się za mną zarówno mężczyźni, jak i kobiety. 100% seksapilu. Moim zdaniem genialnie pachniałby również i na męskiej skórze.
Druga pachnąca miłość (albo pierwsza, nie potrafię się zdecydować), to najnowsza kompozycja od Bottega Veneta. Knot, czyli węzeł jest bardziej subtelny niż piżmo. I stuprocentowo kobiecy. Szyprowo-pudrowy, z mydlaną nutą świeżego prania. Zapach powietrza na południu Włoch, nasyconego kwiatami i cytrusami. Obłędnie intrygujący. I wcale nie jesienno-zimowy. Nie pozwala przejść obok siebie obojętnie.
Miłego, zmysłowego odpoczynku!
Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!
