
Czeski prezydent swoje przemówienie wygłosił w trakcie konferencji "Dialog cywilizacji", która odbywała się na Rodos. Znamienne jest to, że mówił po rosyjsku.
REKLAMA
W trakcie swojego wystąpienia Milosz Zeman podkreślał, że sankcje wszelkiego typu są zaprzeczeniem dialogu cywilizacji, bo w miejscu rozmowy pojawia się milczenie. Dodał, że tego typu działania są całkowicie bezproduktywne i zbyteczne, a jako przykład podał Kubę.
Zeman zacytował też swojego znajomego, który niepokoje na Ukrainie porównał do grypy. Docenia jednak niebezpieczeńsywo, jakie niesie ze sobą działanie Państwa Islamskiego - ich porównał do raka i uznał, że są oni zagrożeniem dla całego świata.
Niektórzy zastanawiają się, czy prorosyjski ton czeskiego prezydenta nie wynika z tego, że organizatorem konferencji był Władimir Jakunin - rosyjski oligarcha, którego dotknęły sankcje. Dodatkowo jest on podobno bliskim przyjacielem Władimira Putina. Zeman nie po raz pierwszy występował na konferencji organizowanej przez Jakunina, jednak tym razem mówił on nie jako osoba prywatna, ale szef państwa.
Źródło: TVN24
