Trudny trend: żółte i różowe cienie na powiekach. Podpowiadamy, jak go oswoić i z czym nosić

Prezentacja jesiennych trendów w makijażu Chanel Fot. Maria Kowalczyk
Skoro po te dwa kolory sięga sama Chanel, to nie mamy wątpliwości, że są wyjątkowymi barwami sezonu. Marka, która zwykle stawiała na subtelne, stonowane kolory cieni, w tym sezonie dała jasny komunikat: koniec ze stereotypami. Żółte i różowe powieki nie są już zarezerowane na lato i dla nastolatek. Pojawiły się w portfolio zarówno marek premium, jak i tych masowych. Dziś rozmawiam z makijażystą Sergiuszem Osmańskim, jak te kolory nosić.


Żółte cienie do powiek nosiłam dość długo. Pokochałam je jako 20 latka, pracując jako asystentka działu urody Glamour. Dostałam wtedy od mojej szefowej paletę ultra neonowych cieni Inglot. I chyba tę paletę mam nawet do dziś. Żółcień łączyłam wówczas z najbardziej kontrastowym dlań kolorem: fiołkiem, którym malowałam rzęsy (niezastąpiony tusz z boską szczoteczką Diorshow). Wyglądało to dziwnie. Kosmicznie i ekscentrycznie. Ale właśnie o taki efekt mi chodziło. Byłam daleka od podkreślania odcienia tęczówki, eksponowania atutów twarzy a tuszowania niedoskonałości. Miałam dwadzieścia lat i wszystko było wówczas doskonałe. Może poza moim poczuciem estetyki...
Dlatego, zatkało mnie, kiedy na prezentacji nowości marki Chanel, zobaczyłam kanarkowe cienie do powiek. Wcześniej pojawiały się jedynie w letnich kolekcjach, jako ekstremum, wakacyjne szaleństwo, eksperyment przeznaczony głównie dla nastolatek. Dziś okazuje się, że wiele szanujących się marek kosmetyków kolorowych po ten kolor sięga właśnie tej jesieni. Podobnie jak po amarantowy róż. Jak się nosi takie landrynki i komu pasują barwne trendy, pytam makijażystę i dyrektora artystycznego Sephora, Sergiusza Osmańskiego.


- Do tej pory żółty i amarant były kolorami, które pojawiały się w kolekcjach wiosna-lato. Bazą dla nich była naga, nabłyszczona bazą rozświetlającą skóra. Jesienią i zimą należy łączyć je umiejętnie. Zdecydowanie lepiej z samą pielęgnacją i szczyptą pudru rozświetlającego niż pierzyną napigmentowanej podkładem skóry.

Okazuje się, że zarówno żółty, jak i różowy bronią się niezależnie od wieku, jeśli są połączone właśnie z błyskiem skóry. W przeciwnym wypadku, bardzo łatwo otrzeć się o kicz. Jeżeli obawiamy się, że może nam być niezręcznie w takiej kolorystyce, Sergiusz Osmański radzi zacząć przygodę z "landrynkami" od kreski wymalowanej na górnej powiece eyelinerem. Taki pojedynczy akcent kolorystyczny przełamie monotonną kolorystykę i doda dziewczęcej lekkości. Ale są pewne zasady.

- Po 30-stce należy pamiętać o mocnej ramie wokół oka w postaci czarnych, wytuszowanych rzęs. Unikniemy wówczas efektu "chorego" oka, o który w przypadku żółcieni - łatwo. Zdarza się, że żółty kolor na powiece podkreśla popękane naczynka w oku, a zażółcenia w białku. Czerń rzęs chroni przed takim efektem.
Czyli, że jest zupełnie inaczej, niż się spodziewałam. To róż, chłodny, nasycony amarant jest kolorem, po który można, a nawet powinno się niezależnie od wieku, typu urody, budowy oka sięgać, aby uzyskać efekt świeżości.


- Przy różu mamy totalny komfort, bo ożywia on koloryt skóry. Makijażyści często używają kremowego amarantowego cienia, żeby odświeżyć wygląd powiek i całej twarzy. Stosują go jako bazę i dopiero na takie tło nakładają pozostałe kolory i kosmetyki. Róż jest przyjacielem powieki niezależnie od tego, jak głęboko mamy osadzone oczy, jaki jest kolor tęczówki czy wiek metrykalny. Zawsze wygląda na powiece dobrze.
Natomiast żółty kolor cieni, jest jednak dla wybranych... kolorów tęczówki. Jako kolor podstawowy zabiera intensywność barwy tęczówek z domieszką żółtego: zielonych czy jasno-brązowych.

Zapytałam też Sergiusza, jak w przypadku tak papuzich kolorach na powiekach malować resztę twarzy, oprócz tego, że należy unikać podkładu...

- Brwi powinno się malować jak zawsze, oby tylko nie były zbyt przesadnie wyrysowane. Wszystko na twarzy musi być lekko przestrzenne. Do żółcieni na powiekach malujemy resztę twarzy w gamie kamiennych beży, nude (do podkreślenia kości policzkowych) lub różu indyjskiego czy brudnego na policzkach i ustach. Przy amarancie na powiekach, obroni się praktycznie każda kolorystyka na ustach czy policzkach.
I co najbardziej zaskakujące, do amarantu pasują śliwki, granaty, szarości (można sięgnąć po kredki lub eyelinery w takich odcieniach), które jeszcze podbijają jego odcień. Jeżeli zależy Wam na efekcie totalnego neonu na powiekach, sięgajcie po cienie matowe, a jeśli chcecie tylko delikatnego akcentu kolorystycznego w makijażu, uśmiechnijcie się do cieni metalicznych lub z kroplą perły. Wtedy natężenie różowego bądź żółtego pigmentu nie jest aż tak intensywne.

Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Jedyny taki powiat w Polsce wschodniej. "Kto mi wytłumaczy, co sprawia, że tam zawsze na żółto?"

MAMADU

0 0Enrique Iglesias pokazał, jak bawi się z dziećmi. Fani pokochali uroczy film
0 0Jak w 30 sekund zranić tysiące dzieci? Odpowiedź to spot finansowany przez resort sprawiedliwości
WARTO WIEDZIEĆ 0 0"Tykająca bomba". Kurdowie pilnowali obozów dla bojowników ISIS i ich rodzin. Oto co się tam dzieje
WYWIAD 0 0"Jeszcze trochę i nazwą nas kułakami". Ten przedsiębiorca jako jedyny pokonał PiS na wschodzie
POLECAMY 0 0"Nasz prezydent, Wasz premier". Tak opozycja może pokonać Dudę w wyborach prezydenckich
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Możecie ich nie znać, ale zaraz o nich usłyszycie. 10 gwiazd nowego Sejmu, które mogą namieszać
FELIETON 0 0"W trzy miesiące zarobisz tyle, ile przez całą kadencję". Oto metody, którymi PiS może wyrwać Senat
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Krystyna Janda znów to zrobiła. Jeden obraźliwy wpis skasowała, drugi pozostał

POZNAJ DADHERO.PL

DADHERO.PL 0 0Nie wiesz, co to emocje, jeśli nie byłeś przy porodzie. Spróbuj mnie przekonać, że jest inaczej
0 0Tata po szwedzku. Gdy zobaczyłem, jakimi super ojcami są Szwedzi, z początku nie mogłem uwierzyć
0 0Ruszamy z dadHERO.pl, lifestyle'owym serwisem dla ojców
0 0Byliśmy w nowym bastionie "dobrej zmiany" i wiemy, skąd prawie 90 proc. poparcia dla PiS