Cezary Grabarczyk z PO, że partia się rozregulowała.
Cezary Grabarczyk z PO, że partia się rozregulowała. Fot. Zrzut ekranu z radiozet.pl

Nominacja Igora Ostachowicza i odprawa dla Marii Wasiak to jeden z najgorętszych tematów tygodnia. – Przy zmianie rządu trochę się rozregulowaliśmy, ale już wszystko wraca do normy – przyznał jeden z liderów PO Cezary Grabarczyk. Jacek Sasin z PiS przypominał obietnice PO w sprawie podnoszenia standardów zatrudniania w spółkach Skarbu Państwa.

REKLAMA
– Gdyby nie media rząd nic by nie zrobił – przekonywał w „7 Dniu Tygodnia” Jacek Sasin z PiS, komentując zatrudnienie Igora Ostachowicza. Przypominał też, że PO obiecywała wprowadzenie konkursów do rad nadzorczych spółek skarbu państwa. Stanisław Żelichowski wskazywał z kolei, że Maria Wasiak odda pół miliona odprawy, a w ciągu roku w rządzie ma zarobić ok. 120 tys. zł. – Chwała jej za to – stwierdził polityk PSL.
Sasin wyjaśniał, że przyszłością radnej PiS, która wsławiła się interwencją w sprawie osłów w zoo zajmą się lokalne struktury partii. Zbigniew Ziobro przekonywał, że takie „śmiesznostki” przykrywają poważne sprawy. Za taką uznał sprawę zatrudnienia Igora Ostachowicza, którego nazwał „specem od propagandy. Jego zdaniem pod naporem mediów Ewa Kopacz nie miała wyjścia. Przekonywał, że nie pamięta sprawy zatrudnienia Piotra Kownackiego za rządu PiS.
Krzysztof Gawkowski z SLD mówił w Radiu ZET: „biję się w pierś”. Przekonywał, że wszystkie partie działały tak samo, albo co najmniej akceptowały taki stan rzeczy. Jego zdaniem różnica polega na tym, że PO obiecywała zmianę. – Panie ministrze, pan jest jakiś roztrzęsiony – uciszał przerywającego mu Zbigniewa Ziobrę. – Po co się tak denerwować z rana? Niech pan coś zje, będzie lepiej – mówił sekretarz generalny SLD.
Minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk mówił, że w expose znajdzie się obietnica uporządkowania sytuacji w zarządach państwowych spółek. Polityk PO mówił, że jest duża determinacja, by przeprowadzić zmiany w prawie, choć dotychczas były wokół tego spory. Wyjaśniał, że musiał rozstać się z wiceministrem Michałem Królikowskim, bo ten miał inne zdanie na temat roli prokuratury w ogromnej reformie prawa karnego, którą przygotowuje resort sprawiedliwości. Zapewnił też, że jego zastępcą nie będzie Monika Płatek.
Stanisław Żelichowski tłumaczył sprzeciw klubu PSL wobec konwencji przeciw przemocy wobec kobiet. Przekonywał, że problemem jest sytuacja kobiet w krajach arabskich. – PSL zagłosował w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem – stwierdził.
– Śmieszy budowanie legendy silnej premier Kopacz. To znaczy, że Tusk był słaby? – pytał Jacek Sasin z PiS. – Propaganda jest skuteczna, ale nie, kiedy staje się śmieszna. A wy stajecie się śmieszni – mówił. Zapewniał, że nie ma planów, by Michał Królikowski został ministrem sprawiedliwości w rządzie PiS. – Minister Grabarczyk zachował się jak facet z jajami – lapidarnie ocenił tę decyzję Krzysztof Gawkowski.
– To rycerz Radia Maryja – mówił o Królikowskim Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu. Przekonywał, że Polską rządzi Kościół, a nie rząd. Zbigniew Ziobro z Solidarnej Polski zapewniał, że wszystkie mechanizmy obrony kobiet, które przewiduje konwencja, już w Polsce funkcjonują. Oceniał, że jej celem jest wprowadzenie ideologii gender.
Monika Olejnika przekonywała, że brakuje pożegnania Donalda Tuska z Polakami w formie orędzia lub wystąpienia w Sejmie. Cezary Grabarczyk przypomniał, że Tusk przemówił w Pałacu Prezydenckim, kiedy go odwoływano. Zapewniał też, że Tusk wystąpi w listopadzie na konwencji PO. – Mi zabrakło nie pożegnania, a podsumowania. My takie przygotowujemy – mówił Jacek Sasin.