Klienci sklepu Marciniszyn mogli w piątek jeść mięso bez wyrzutów sumienia.
Klienci sklepu Marciniszyn mogli w piątek jeść mięso bez wyrzutów sumienia. Fot. screen z Facebooka

Dwa tygodnie temu wierzący klienci sklepu Marciniszyn mogli sobie pozwolić na schabowego w piątek. Proboszcz z gliwickiej parafii specjalnie dla nich uchylił nakaz postu.

REKLAMA

Decyzja proboszcza wywołała spore poruszenie. Zniesienie postu na prośbę wiernych nie jest czymś niespotykanym. Prawo kanoniczne dopuszcza taką sytuację, jeśli wierny zgłosi się duchownego i wytłumaczy dlaczego chce danego dnia jeść mięso.

Jednak w powyższym przypadku to nie wierni zgłosili się do parafii, ale właściciel sklepu. Czy zrobił to na prośbę klientów? Nie wiadomo, ponieważ przedstawiciele Marciniszyna odmawiają komentarzy na ten temat. Z kolei liberalny proboszcz przebywa obecnie na pielgrzymce i także od niego trudno uzyskać wypowiedź.

Ciekawe, jak mocnymi argumentami właściciel sklepu Marciniszyn musiał przekonać proboszcza do dyspensy. Źródło: "Gazeta Wyborcza"