Urlop rodzicielski nie dla mężczyzn. Korzysta z niego niecałe 2 proc. ojców
Urlop rodzicielski nie dla mężczyzn. Korzysta z niego niecałe 2 proc. ojców Fot. Shutterstock.com

Od zeszłego roku oboje z rodziców mogą wziąć po pół roku wolnego na czas opieki nad nowo narodzonym dzieckiem. Dotychczas przywilej ten miały jedynie matki. Okazuje się, że z nowego prawa korzysta niewielu ojców. W pierwszym półroczu tego roku urlop rodzicielski wzięło 126 tys. matek i jedynie 1,7 tys. ojców.

REKLAMA
Eksperci głównej przyczyny tego zjawiska doszukują się w pracodawcach, dla których narodziny dziecka są równoznaczne z urlopem dla matki, nie dla ojca. – Uważają, że gdy w rodzinie rodzi się dziecko, to kobiety powinny przerwać pracę i zająć się opieką – mówi dla "Gazety Wyborczej" prof. Irena E. Kotowska, demograf z warszawskiej SGH.
W jej opinii, choć zgodnie z przepisami nie można odmówić pracownikowi wzięcia urlopu rodzicielskiego, to daję się mu odczuć, że taka decyzja będzie miała negatywny wpływ na jego karierę zawodową. Taka sytuacja utrudnia też pozycję kobiet na rynku pracy.
Specjaliści widzą rozwiązanie w wyznaczeniu części okresu z urlopu rodzicielskiego, który byłby zarezerwowany wyłącznie dla mężczyzn. Dr Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową dla dziennika: – Przedstawiciele rządu, wprowadzając rodzicielski, tłumaczyli, że nie chcą niczego narzucać i dają wolną rękę matce i ojcu przy dzieleniu się urlopem. Tylko że takie podejście się nie sprawdza. (...) Dajmy na początku miesiąc urlopu rodzicielskiego tylko dla mężczyzn. Gdy pracodawcy się przyzwyczają do absencji ojców z powodu opieki nad dzieckiem, to będzie można ten urlop zwiększyć.