Delikatne, dopracowane i szyte w Polsce. Lunaby - piżamy jak ze snu

Miękkie, delikatne i bardzo kobiece. Wykonane z najlepszych materiałów i starannie uszyte w Polsce. Piżamy, w których aż chce się spać. Lunaby to marka, która zmieni podejście do tego, w czym kładziemy się do łóżka!


Alternatywa dla rozciągniętych T-shirtów
Joanna Glogaza, autorka bloga STYLEDIGGER, postanowiła zająć się nie tylko pokazywaniem pięknych rzeczy i pisaniem o modzie, lecz także jej tworzeniem. Założyła więc markę ubraniową, którą zagląda nam do łóżek - w dosłownym tego słowa znaczeniu! Lunaby to garderoba nocna, dobrze skrojone piżamy. I firma bardzo rodzinna - Joanna markę założyła z własną mamą.


-Mam to szczęście, że mama chciała zaangażować się w mój projekt, doradzać i wspierać. Bez tego trudno byłoby mi przebrnąć przez wszystkie formalności i pokonać przeszkody, a tych pojawiało się po drodze mnóstwo - przyznaje.

A problem był, trzeba przyznać, dość istotny. Jakie wybrać kroje, aby czuć się w piżamie dobrze? Gdzie je szyć? No i najważniejsze - jak zadbać o dobre materiały, gdy są trudno dostępne?

-Branża tekstylno-odzieżowa w Polsce dopiero łapie oddech po kryzysie spowodowanym produkcją na Dalekim Wschodzie i wciąż trudno jest o dobre materiały, niełatwo jest też dotrzeć do specjalistów - wyjaśnia Glogaza -Z jednej strony to spory problem, z drugiej - inspirujące wyzwanie. Wymusza bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem, to nie ten typ branży, gdzie możemy po prostu wejść na stronę usługodawcy czy producenta, obejrzeć cennik i złożyć zamówienie. Tu trzeba chodzić, pytać, dowiadywać się, dotykać, testować, budować zaufanie. Bardzo odświeżające doświadczenie, cieszę się że mogę być częścią tego procesu.

Drugą sprawą była zmiana nastawienia. Wydaje się, że wiele osób nie zwraca uwagi na to w czym śpi. To często przypadkowe części garderoby, niedobrane, niedopasowane, przyduże. A przecież w łóżku też powinniśmy czuć się pięknie i komfortowo. Jak ci piękni ludzie z reklam, którzy po przebudzeniu mają siłę i ochotę rozpocząć nowy dzień, a nie ledwo podnoszą się z łóżka.


-Sama pół życia przespałam w rozciągniętych T-shirtach, podczas gdy na półkach pojawiały się kolejne pary niewygodnych szpilek, których nigdy nie nosiłam - zupełnie bez sensu. Teraz widzę, jak dużą różnicę dla naszego samopoczucia robi budzenie się i zasypianie w czymś ładnym i eleganckim, a jednocześnie wygodnym.
Jak hollywoodzka gwiazda z lat 60.
Pomysły na wygląd piżam nie wzięły się znikąd. Marka to mieszanka tego, co można znaleźć na Pintereście i Tumblrze, wymieszane ze stylistyką dawnych gwiazd. Jest pięknie i w dobrym smaku - można poczuć się jak hollywoodzka gwiazda z lat 60. Flagowe modele są przy tym oparte na klasycznej, męskiej piżamie, zinterpretowanej jednak w kobiecy sposób.

-Projektując piżamę, staram się bardzo konkretne wyobrazić sobie naszą klientkę, sposób w jaki spędza dzień, jej wieczorne czy poranne rytuały. Później nasza pani konstruktor pomaga przenieść mi tę wizję na konkretny model - tłumaczy Joanna.

Nie dziwi więc fakt, że piżama jest dopięta na ostatni guzik - począwszy od projektu i wyborze kolorystyki, kończąc na dobraniu najlepszych materiałów. Produkty Lunaby wykonane są z bawełny oraz bawełny wymieszanej z jedwabiem. Zimą trochę inaczej - wkracza do pracowni bawełniana flanela, twórczynie testują tez właśnie tencel, czyli biodegradowalny materiał przypominający wiskozę. Szyją w niedużej szwalni. Koszulki i jedwabne kombinezony wychodzą spod rąk pani konstruktor w małym zakładzie krawieckim, a wszystko to na południu Polski, w Bielsku-Białej. Czy właścicielki Lunaby śpią w swoich piżamach? Jak najbardziej - w końcu stworzyły je dlatego, że brakowało im takich modeli.
-Ja najbardziej lubię romantyczną koszulkę Audrey, uszytą z nabłyszczanej bawełny i miękkiej koronki. Chodzę w niej też w ciągu dnia, jak w sukience, pięknie wygląda połączona z grubym swetrem - zdradza twórczyni -Uwielbiam też model z długimi spodniami, bardzo klasyczny, który dopiero wchodzi do sprzedaży. Moja mama jest fanką koszul nocnych, więc zwykle wybiera którąś wersję koszuli Cassie.

Joanna dodaje też, że jeśli chodzi o modę, to nie trzyma reki na pulsie. Docenia jednak kunszt wielkich projektantów i zdarza jej się oglądać pokazy mody. Jest niesamowitą estetką i ceni sobie jakość. Ale od ubrań nie oczekuje jednak tylko ładnego wyglądu, a czegoś więcej.

-Po prostu lubię piękne i dobrze zrobione ubrania, które doskonale spełniają swoją funkcję. Podchodzę do swojej garderoby bardzo praktycznie, bardzo ważna jest dla mnie wygoda. Takie samo podejście stosuję przy tworzeniu swojej marki.

Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!