Koniec zabawy w "nie wiem, kto kierował". Właściciel auta musi wskazać kierowcę na zdjęciu z fotoradaru
Koniec zabawy w "nie wiem, kto kierował". Właściciel auta musi wskazać kierowcę na zdjęciu z fotoradaru Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta

Sąd Najwyższy kończy spór prawny, który dotyczy wielu kierowców. Od teraz każdy właściciel auta, który zostanie poproszony o wskazanie kierującego, którego wychwycił fotoradar, dostanie wybór: albo to zrobi albo sam zapłaci grzywnę.

REKLAMA
Dotychczas było tak: Właściciele odmawiali skazania kierującego – jeśli straż miejska nie była pewna tego, kto siedział za kółkiem. Sądy wydawały różne wyroki, więc mając szczęście można było zaoszczędzić kilkaset złotych za mandat. Od teraz albo wskazujemy kierowcę albo sami zostaniemy ukarani grzywną.
Gdyby Sąd Najwyższy orzekł na niekorzyść strażników miejskich, nieczytelne zdjęcia z fotoradarów trafiałyby do policji. – Nie po to intencją posłów było uwolnienie paruset policjantów od pracy papierkowej za biurkiem i przekazanie tej pracy inspektorom transportu drogowego, żeby ci policjanci przejęli inną pracę biurową, czyli kierowanie do sądów wniosków dostarczanych przez straże miejskie – mówił w uzasadnieniu do uchwały sędzia Zbigniew Puszkarski.
Decyzja sądu została wydana w formie uchwały i ma charakter zasady prawnej, dlatego będzie stosowana jako utarta linia orzecznicza przez sądy niższych instancji.