Brat z siostrą jak mąż z żoną? Związki kazirodcze to wciąż temat tabu

Cersei i Jaimie są przykładem gorącej siostrzano-braterskiej miłości.
Cersei i Jaimie są przykładem gorącej siostrzano-braterskiej miłości. Fot. screen z serialu "Gra o Tron"
Cersei Lannister i jej brata Jaime'ego w powieści „Gra o tron” łączyła silna więź. W Niemczech rozważają zmianę prawa, by podobne uczucia mogły się w pełni realizować między rodzeństwem.


Kazirodztwo jest tematem tabu, a większość osób z prawdziwym obrzydzeniem myśli o kontaktach seksualnych z osobami blisko spokrewnionymi. Pytanie tylko, czy awersja do erotycznych zbliżeń między rodziną wynika z biologii, czy z norm kulturowych.

– Przeprowadzone badania na temat doboru partnerów pokazują, że skład genetyczny ma wpływ na nasze preferencje. Osoby, u których główny układ zgodności tkankowej (HLA), odpowiadający za odporność, różni się składem genetycznym, bardziej się pociągają. Ponadto, zwykle ludzie, z którymi stale przebywamy we wczesnym dzieciństwie, nie są dla nas później atrakcyjni seksualnie. – mówi Monika Jurkowska, kierowniczka laboratorium w klinice Genomed.

Same początki
Wyeliminowanie kazirodztwa ze struktur wspólnoty w kulturach pierwotnych wiązało się z zakazem, ale powstał on w dużej mierze po to, by umożliwić wymianę, kobiet, mężczyzn i dóbr – wszystko po to, by zapewnić wspólnocie rozwój. Jednak istaniały też bardzo specyficzne grupy, w których bliskie związki między rodziną były bardzo pożądane. Chodziło głównie o to, by zachować czystość krwi.

Mowa oczywiście o rodach królewskich – począwszy od faraonów, aż po Habsburgów. Ten niemiecki ród, dzięki zachowaniu zasady chowu wsobnego opanował sporą część Europy. Monarchowie aranżowali małżeństwa w ten sposób, by władza w każdym z państw zostawała w rodzinie. Takie podejście wymuszało zawieranie małżeństw między krewnymi. Współczynnik wsobności, czyli prawdopodobieństwo otrzymania tej samej kopii genu od objga rodziców, Karola II Zaklętego, króla Hiszpanii, wynosił 0,254. W przypadku potomka ze związku brata z siostrą jest on równy 0,250...


Ciekawym przykładem państwa, które boi się związków kazirodczych jest współczesna Islandia. Społeczeństwo tam jest nieliczne i ryzyko spotkania bliskiego kuzyna jest spore. Na potrzeby Islandczyków powstały specjalne portal i aplikacja. Te dwa narzędzia pozwalają sprawdzić czy osoba, która nam się podoba nie jest przypadkiem naszą bliską rodziną.

Amory w Europie
- Jeśli chodzi o kulturę europejską, to dyskusja dotycząca praw zawierania małżeństw przetoczyła się w epoce karolińskiej, czyli koło VIII w. Wówczas ustanowiono bardzo restrykcyjne zasady. Uznano, że pobierać nie mogą się osoby do 8 stopnia pokrewieństwa – mówi mi dr Aneta Pieniądz z Instytutu Historycznego UW. – Oczywiście to prawo było trudne do przestrzegania. W 1215 roku IV Sobór Laterański uznał, że graniczny będzie 4 stopień pokrewieństwa.

Naukowczyni tłumaczy też, że w zależności od czasu i kultury, różnie pojmowano samo pojęcie pokrewieństwa. Czasami kontakty żony z bratem męża również były uznawane jako incest. Z kolei bywało, że Kościół dawał dyspensę na małżeństwa kuzynostwa. Nieprzekraczalną barierą zawsze były jednak najściślejsze więzy krwi – rodzica z dzieckiem, i rodzeństwa. – Takie związki naruszają stabilność społeczeństwa ponieważ podważają układ ról - dodaje naukowczyni.

Czy rody królewskie były zdrowe? Niekoniecznie, u Habsburgów charakterystyczna była np. obwisła dolna warga, a potem deformacja szczęki. Karol II miał już taki problem, że z trudnością jadł, mówił niewyraźnie i przy tym się opluwał. Jednak takie niewygody to wcale nie największe zagrożenie wynikające z incestu.

– Natura sama chroni się przed chowem wsobnym, natomiast ludzie często go wymuszają. W ten sposób powstały np. rasy psów lub odmiany roślin. W naturalny sposób chów wsobny zdarza się tylko u organizmów mających wiele potomstwa. Gatunki, które mają mało dzieci muszą dbać o to, by były one zdrowe i by jak najmniejsza liczba młodych zmarła. Różnorodność genetyczna daje szansę na przeżycie w różnorodnych warunkach – mówi kierowniczka laboratorium.

Czym grożą zbyt bliskie relacje rodzinne?

Niebezpieczeństwo związane z dzieckiem pochodzącym ze związku kazirodczego nie opiera się tylko na ryzyku, że noworodek nie przeżyje porodu. Pułapki, które natura zastawiła na spokrewnionych rodziców kryją się przede wszystkim w naszych genach. Jak tłumaczy Monika Jurkowska rodzic dzieli zwykle z dzieckiem połowę genów.

Rodzeństwo średnio także łączy połowa tych samych genów, jednak może być tak, że nie mają ani jednego wspólnego. Ważne jest w tym aspekcie to, że każdy człowiek ma około 7-10 uszkodzonych różnych genów (mutacji). Są to w większości przypadków geny odpowiedzialne za tzw. choroby recesywne. Nie ma to wpływu na zdrowie osoby, jeśli druga kopia takiego genu jest dobra. W przypadku osób niespokrewnionych szansa, że spotkamy osobę z tym samym uszkodzonym genem jest bardzo mała.

Najczęstsza recesywnie uwarunkowana choroba w naszej populacji, mukowiscydoza, dotyka 1/2500 ludzi. Jednak jeśli na potomstwo decydują się osoby, których skład genetyczny w dużej mierze pokrywa się (np. rodzeństwo), to prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się z rzadką genetyczną wadą gwałtownie rośnie.

Skazani na bezdzietność?

Czy to oznacza, że ludzi blisko spokrewnieni nie powinni starać się o potomka, ponieważ ryzyko, że będzie on upośledzony jest zbyt duże? - W przypadku pary spokrewnionej i związanego z pokrewieństwem nosicielstwa takiej samej mutacji ryzyko, że dziecko urodzi się z rzadką chorobą genetyczną wynosi 25%. Jednak warto zdawać sobie sprawę, że obecnie można zrobić zaawansowane testy genetyczne, które pozwalają oszacować ryzyko rzeczywiste. Równie dobrze może się okazać, że ryzyko wystąpienia choroby u dziecka danej pary praktycznie nie występuje – tłumaczy Monika Jurkowska.

Pozostaje też pytanie, co z parami, które po prostu nie chcą mieć dzieci. Dlaczego dorosłym ludziom, miałoby się zabraniać wejścia w relację, w której byliby szczęśliwi? Tutaj już rządzi właśnie norma kulturowa, a nie genetyka. Z uprzedzeniami czasem trudniej sobie poradzić niż z czystą biologią.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Watchmen" to telewizyjne wydarzenie na miarę "Czarnobyla". Ale serial HBO wkurzył Amerykę
MamaDu 0 0Szkolne konkursy plastyczne to farsa. Psycholożka opisała jeden z nich i się zaczęło...
MOTO 0 0Skoda Kodiaq, Karoq, Kamiq. Nazwy podobne, ale auta różne. Najlepiej wyjaśnia to… Krystyna Czubówna
0 0O pracy w tym miejscu marzą tysiące. Właśnie ruszyła rekrutacja dla Polaków
0 0Możesz się pozbyć boomboxa. Ten niezniszczalny głośnik stanie się sercem każdej imprezy
0 0Przebranie Tosi na szkolny konkurs na ustach wielu Polaków. Zareagowała sama Tokarczuk
FELIETON LIBERSKIEGO 0 0Co po Tusku? Jeśli opozycja nie wyłoni jednego kandydata, przegra po raz kolejny
0 0"Niewykluczone, że będzie to Senat trudny". Tak Duda otworzył posiedzenie izby wyższej
0 0101 lat polskiej muzyki w 7 minut. Film uczniów z Dąbrowy Górniczej trzeba zobaczyć!
dad:HERO 0 0"Trzeba mieć do kogo wracać..." płk Kruczyński z GROM o tym, jak być komandosem i ojcem