Tumblr? Pinterest? Nie, to kampania Zary
Tumblr? Pinterest? Nie, to kampania Zary Zara

Niezwykle popularna hiszpańska sieciówka postanowiła dotrzeć do klientów w zupełnie inny sposób, niż dotychczas. Stworzyła projekt w instagramowej poetyce, do którego zaangażowała kilka osób ze świata mody. Mowa o #zarapictures i zdjęciach, które wyglądają niczym blogi na Tumblrze czy Pintereście.

REKLAMA
Piękne, naturalne i miejskie. Cała kampania wygląda niczym zrobiona przez przyjaciela, chłopaka czy siostrę. Modelki i modele, którzy modelami nie są zazwyczaj, pozują jakby nie pozowali, lecz zostali zastani w codziennych sytuacjach - w domu, w pracy czy na spacerze. Fotografie przywodzą na myśl nie tylko popularne blogi, lecz także prywatne Instagramy czy albumy na Facebooku. Co daje taki zabieg? Na pewno marka wydaje się bardziej bliska klientom. W końcu w ubraniach Zary nie widzimy tylko sław i gwiazd, a bardzo często normalne dziewczyny z sąsiedztwa.
logo
Piękne, naturalne i miejskie. Zara
Pokazuje też, jak łatwo zaadaptować modę z wybiegów i wieszaków do życia codziennego. Ubrania towarzyszą nam w ważnych chwilach i tworzą nasze historie, może całkiem podobne do tych przedstawionych na #zarapictures? Na zdjęciach możemy zobaczyć między innymi Janice Alidę, Yoshiko Kris-Webb, Carlotte Oddi i Langley Fox. To dziennikarki, blogerki, fotograrki i artystki. Każda z nich ma swój styl i dobiera ubrania wedle własnego gustu. I nie wyglądają ani jak wieszaki, ani jak w ubraniach zdjętych z wieszaka. Naturalność zawsze w cenie, prawda?
logo
Yoshiko Kris-Webb. Zara
Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!