Przemoc jest nadal problemem w polskich szkołach. (Zdjęcie ilustracyjne)
Przemoc jest nadal problemem w polskich szkołach. (Zdjęcie ilustracyjne) Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Kolejni ministrowie edukacji obiecywali, że zakończą przemoc w szkołach. Ale ich wysiłki skończyły się klęską, bo skala problemu wcale się nie zmniejsza, inne są tylko metody nękania uczniów. Dzisiaj służą do tego telefony i internet, dla wielu nauczycieli terra incognita. Ministerstwo Edukacji zapowiada 6 mln zł na szkolenia pedagogów, MSW będzie dofinansowywać kamery.

REKLAMA
Od lat działa program „Bezpieczna i przyjazna szkoła”. A właściwie nie działa, bo problem przemocy w szkołach wcale się nie zmniejsza – ocenił NIK. Dlatego rząd chce szukać nowych rozwiązań. – Czas zmierzyć się z rzeczywistością. Przemoc w szkołach jest faktem – przyznaje cytowana przez „Gazetę Wyborczą” Joanna Kluzik-Rostkowska. Potwierdzają to dane zebrane od uczniów.

W podstawówce niemal co drugi przyznaje, że inni obrażali go lub używali wobec niego wyzwisk. Co czwartego rówieśnicy wykluczyli z grupy. 12 proc. twierdzi, że zostało pobitych. Równie wielu doświadczyło cyberagresji. To wyniki najnowszych badań Ośrodka Rozwoju Edukacji, który o poczucie bezpieczeństwa zapytał ok. 60 tys. uczniów z 1400 szkół. Czytaj więcej

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Dobrze do walki z przemocą wśród swoich podopiecznych przygotowani są nauczyciele zajmujący się najmłodszymi dziećmi, gorzej jest u tych, którzy uczą konkretnych przedmiotów. Na ich studiach mało jest zajęć z psychologii, ale Ministerstwo Nauki już zapowiada zmiany w systemie ich kształcenia. Z kolei resort Kluzik-Rostkowskiej wyda na dodatkowe szkolenia 6 mln zł. Pomóc mają też kamery, których współfinansowanie zapowiedziała w expose Ewa Kopacz. Ale one są już w wielu polskich szkołach, a efektów nie widać.