Wojciech Cejrowski krytycznie ocenił expose Ewy Kopacz, choć go nie słuchał.
Wojciech Cejrowski krytycznie ocenił expose Ewy Kopacz, choć go nie słuchał. Fot. Rafał Michałowski / AG

Znany z konserwatywnych przekonań podróżnik i showman krytycznie ocenił expose Ewy Kopacz. I to nawet pomimo tego, że jak sam przyznaje, nie wsłuchiwał się w nie. Jednak był w stanie stwierdzić, że przemówienie zostało wydukane, a Kopacz to „Kłamczucha”. A Cejrowski takich ludzi nie szanuje.

REKLAMA
Jeszcze zanim Ewa Kopacz wygłosiła swoje przemówienie można było przewidzieć jakie będą komentarze, i to zarówno wśród przeciwników PO, jak i zwolenników partii rządzącej. I rzeczywiście, niektórym nie było potrzebne nawet słuchanie expose, by mieć wyrobioną opinię na jego temat.
Wojciech Cejrowski

Proszą Państwo o komentarz po wczorajszym wydukanym (pomimo kartki) exposee. Nie wsłuchiwałem się, gdyż przemawiała Kłamczucha. Kłamczuchów nie szanuję i im nie wierzę. Czytaj więcej

Cejrowski przekonuje, że Kopacz kłamała, bo w rok nie da się zrobić wszystkiego, co przez siedem lat chciał zrobić Donald Tusk. Nie zauważył chyba jednak, że Tusk i Kopacz zapowiedzieli co innego. „Człowiek roztropny w takie rzeczy nie wierzy. Człowiek uczciwy takich obietnic nie składa” – pisze Cejrowski. Powinien jeszcze dodać, że człowiek roztropny nie komentuje przemówień, których nie słuchał.