
Rządy Jarosława Kaczyńskiego w PiS weszły w schyłkową fazę dekadencji. Podczas gdy prezes Prawa i Sprawiedliwości szykuje się do przyszłorocznych wyborów, politycy jego partii szykują się do przejęcia po nim schedy. - Coraz częściej staje się zakładnikiem własnego otoczenia, i ludzie to widzą - mówi jeden z rozmówców "Newsweeka".
To, że jedynowładztwo prezesa coraz bardziej staje się mitem, najlepiej widać po tym, co się stało po odejściu z Nowogrodzkiej wieloletniego skarbnika Stanisława Kostrzewskiego. Kaczyński nie zastąpił go własnym człowiekiem, bo musiał zadowolić dwie zwalczające się frakcje. I tak skarbnikiem została kojarzona z Brudzińskim Beata Szydło, a pełnomocnikiem finansowym – księgowa polecona przez senatora Grzegorza Czeleja, jednego z sojuszników Hofmana i Biereckiego.
Źródło: "Newsweek"
