
Do 24 października wirus ebola na 75 procent przedostanie się do Francji, a na 50 procent do Wielkiej Brytanii. Tak twierdzą naukowcy z międzynarodowego zespołu, który przeanalizował kształt dotychczasowej epidemii w Afryce Zachodniej oraz dane dotyczące ruchu lotniczego między Europą i Afryką.
REKLAMA
Z przewidywań naukowców z Waszyngtonu, Bostonu, Seattle, Turynu i Gainesville wynika, że ryzyko przedostania się eboli do Europy byłoby o wiele niższe, gdyby liczba pasażerów podróżujących z dotkniętego epidemią regionu zmalała o 80 procent (25-procentowe prawdopodobieństwo dla Francji i 15-procentowe prawdopodobieństwo dla Wielkiej Brytanii).
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie zaleciła jednak żadnych ograniczeń dotyczących połączeń lotniczych z Afryką Zachodnią, więc tak duży spadek jest mało prawdopodobny. Niemniej część linii lotniczych, w tym British Airways i Emirates, już wcześniej zawiesiła cześć połączeń z Afryką Zachodnią.
Francja jest najbardziej narażonym na pojawienie się eboli państwem europejskim, ponieważ podróżuje do niej stosunkowo dużo osób z dotkniętych epidemią państw: Liberii, Sierra Leone i Gwinei. Do tej pory tegoroczna epidemia eboli doprowadziła do śmierci 3,4 tys. ludzi (wirusem zaraziło się dotychczas około 7,2 tys. osób).
źródło: ABC
