Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

- SLD powiedziało, że takiej reformy nie poprze. Powinny się liczyć staż pracy i płacenie składki, a nie wiek - mówił w Kontrwywiadzie RMF FM o pomyśle podwyższenia wieku emerytalnego Grzegorz Napieralski, były przewodniczący SLD.

REKLAMA
Napieralski uznał, że między rządem a SLD było zbyt mało dialogu na temat reformy emerytalnej. Spotkanie lewicy z premierem Tuskiem nie zakończyło się porozumieniem. Wręcz przeciwnie, partia Leszka Millera zadeklarowała, że nie zagłosuje za podwyższeniem wieku emerytalnego do 67. roku życia. - To była szczera i bardzo ostra rozmowa. Uważamy, że ta reforma jest zła i szkodliwa - stwierdził Napieralski.
Pytany o to, czy premier proponował SLD wejście do rządu, gdyby PSL nie poparł rządowych pomysłów, powiedział: - Nie chcę zdradzać szczegółów, ale PSL pojawił się w tych rozmowach.
Napieralski zaprzeczył też jakoby reforma emerytalna Tuska była podobna do założeń planu Hausnera (ministra gospodarki w rządzie SLD), który przewidywał, że wiek emerytalny kobiet w ciągu 10 lat zostanie podwyższony do 65 roku życia. - Plan Hausnera był całkowicie inny. Takiego przyspieszenia jeśli chodzi o przyrost wieku nie było. To nie była propozycja programowa, a tylko konsultacje - zaznaczył.
Były szef SLD zadeklarował na antenie RMF FM, że nie będzie ubiegał się o stanowisko przewodniczącego partii. - Są osoby, które namawiają mnie żeby powrócić i wystartować. Decyzja zapadła 10 października i dziś składam deklarację: nie startuję w wyborach na przewodniczącego - powiedział.