Korea Północna przyznała się do posiadania obozów pracy. Przez przypadek
Korea Północna przyznała się do posiadania obozów pracy. Przez przypadek Fot. Shutterstock

Dotychczas władze Korei Północnej utrzymywały, że obozy pracy nie występują w ich kraju. Jednak szef MSZ totalitarnego państwa wyznał, że funkcjonują obozy "reformujące przez pracę". Była to odpowiedź na zarzuty pod adresem Pjongjangu na utrzymywanie obozów więziennych.

REKLAMA
W lutym tego roku ONZ opublikowała raport, w który wskazuje m.in. na liczne zbrodnie północnokoreańskich władz i utrzymywanie na terenie kraju obozów więziennych. Na prezentację dokumentu w siedzibie ONZ zaproszono dyplomatów i dziennikarzy.
W odpowiedzi przedstawiciele Korei Północnej wysłały list do ONZ, w którym przekonują, że "dzikie pogłoski i wymysły na temat Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej są rozpowszechniane wśród międzynarodowej opinii publicznej przez wrogie siły".
Z kolei na spotkaniu z dziennikarzami w Nowym Jorku przedstawiciel północnokoreańskiego MSZ Czoe Mjong Nam stwierdził, że w jego kraju "nie ma obozów więziennych, ani podobnych rzeczy". Jednocześnie przyznał, że funkcjonują obozy "reformujące przez pracę".
- Zarówno w świetle prawa jak i praktyki istnieją obozy reformujące przez pracę, nie są to jednak centra więzienne, ale miejsca gdzie ludzie pracują nad swoimi umysłami i pochylają się nad popełnionymi błędami - wyjaśnił dyplomata. Szacuje się, że w obozach więziennych na terytorium Korei Północnej przetrzymuje się około 120 tys. osób.
Źródło: interia.pl