
– Jest w Polsce takie słowo, które dobrze opisuje to, co wydarzyło się w sobotni wieczór w Warszawie. Niespodzianka – pisze "Die Welt". Z kolei "Tagesspiegel" przekonuje, że "nawet mistrzowie świata nie są w stanie zawsze wygrywać". Media za Odrą stronią jednak od mocnej krytyki niemieckiej kadry, ale podkreślają, że w meczu z Polakami doznali pierwszej od 7 lat porażki w meczu eliminacyjnym.
REKLAMA
Najmocniej w niemiecką kadrę uderza dziennik "Bild". Porażkę z Polakami nazywa "gorzką plajtą Loewa" (Joachim Loew - trener reprezentacji Niemiec - przyp. red.).
Tabloid wypomina, że to już druga porażka Niemców w trzech ostatnich meczach (wcześniej w towarzyskim spotkaniu z Argentyną 2:4). Nie ma się co łudzić, niemieckie media i eksperci na chłodno podchodzą do sobotniego meczu i chociaż zwracają uwagę, że jest on dla nas historycznym wyczynem, to skupiają się na wtorkowym spotkaniu z Irlandią.
Z kolei "Frankfurter Allgemeine Zeitung" podkreśla, że Stadion Narodowy nie sprzyja naszym sąsiadom. "Niewiele jest tak pięknych obiektów jak ten w Warszawie. Ale naszym piłkarzom będzie się on kojarzył wyłącznie ze złymi wspomnieniami" - czytamy w "FAZ". Poczytny niemiecki dziennik mecz podsumował krótko: "mistrz świata pobity".
"Tagesspiegel" broni Niemców i przypomina, że mając taki tytuł na koncie nie można zawsze wygrywać. Gazeta zaznacza, że choć niemiecka reprezentacja przeważała, to bramki strzelali jednak gospodarze. O braku szczęście pisze również "Berliner Zeitung". – Polacy z zimną krwią wykorzystali swoje szanse, a Niemcom w kilku sytuacjach zabrakło szczęścia – czytamy w stołecznym dzienniku.
"Sueddeutsche Zeitung" dodaje, że zwycięstwo Polaków wywołało "ekstazę w Warszawie". W internetowym wydaniu tygodnika "Der Spiegel" zwrócono zaś uwagę, że nawet 28 ataków na bramkę Szczęsnego nie przyniosło upragnionego gola.
