
Selfie to zdecydowanie fenomen ostatnich miesięcy i lat. Naukowcy zastanawiają się dlaczego. W „Wall Street Journal” opisano pięć powodów, dla których ludzkość oszalała na punkcie tego, co w Polsce nazywamy „słit focią”.
REKLAMA
Przede wszystkim – jak wskazuje ekonomista zachowań Dan Ariely – to chęć uchwycenia momentu z naszego życia. Dzięki temu, że uwiecznimy go na fotografii, będziemy mogli go nie tylko przywołać, kiedy nasza pamięć zawiedzie, ale też podzielić się nim z innymi. Zresztą taki sam cel przyświeca robieniu „zwykłych” zdjęć.
Dlaczego jednak selfie jest popularniejsze? Bo nie trzeba odrywać się od tego, co robimy, by poprosić kogoś o zrobienie zdjęcia. Po prostu wyciąga się z kieszeni smarfona, strzela selfie i już. Jeśli jest się z kimś, na selfie widać to doskonale – przytulone głowy, uśmiech – widać, że nie jest się samemu.
Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że selfie nie są idealne, często nie wszystko widać w kadrze, a w żywiole imprezy nie zawsze jest czas zadbać o wygląd. Dlatego osoby, które bardzo dużą wagę przywiązują do tego, jak wychodzą na zdjęciu, do selfie podchodzą z większym luzem. Ostatni z pięciu powodów, jaki wymienia „WSJ” jest popularność. Wszyscy robią selfie, dlaczego więc ja nie mam?
Źródło: "Wall Street Journal"
