Modlili się za Nergala i jego fanów przed koncertem Behemotha w Gdańsku. "On jest już stracony"
Modlili się za Nergala i jego fanów przed koncertem Behemotha w Gdańsku. "On jest już stracony" Fot. screen youtube.com

Członkowie organizacji katolickiej „Krucjata Różańcowa” urządzili pikietę przed występem blackmetalowej formacji Behemoth w gdańskim klubie B90. Jedni modlili się o nawrócenie Adama "Nergala" Darskiego, lidera zespołu, a inni o to, aby więcej takich koncertów w Polsce nie było. Z kolei fani Behemotha mieli zapewnioną dodatkową atrakcję i skorzystali z okazji do zrobienia pamiątkowych zdjęć na tle pikietujących.

REKLAMA
– To, co prezentuje ten zespół, to żadna kultura, to skandal. Kulturę można znaleźć w Kościele. To Kościół od zarania dziejów był mecenasem sztuki – mówił anonimowo jeden z protestujących dziennikarzowi "Gazety Wyborczej". Mężczyzna dodał, że będzie się "modlił w intencji Adama Darskiego i jego grupy, a także tych młodych ludzi, którzy przyszli na koncert". – Oni nie widzą, w co się pakują, na jaką drogę wchodzą. To droga zła. Ci ludzie potem chorują, zostają narkomanami – przekonywał.
Garstka manifestantów z dużym transparentem w narodowych barwach wzbudziła zainteresowanie wśród samych sympatyków zespołu. Wielu z nich skorzystało z okazji i zrobiło sobie pamiątkowe zjecie. – Niech się modlą, ich sprawa. Jesteśmy państwem demokratycznym, każdy prawo do wyrażania swoich przekonań – stwierdził jeden z metalowców pytany o pikietę "Krucjaty Różańcowej".
Sam występ odbył się bez zarzutów. Polish Satanist Tour zespołu w każdym mieście przyciąga katolickich działaczy, którzy protestują przeciwko artystycznemu wizerunkowi Behemotha. W Poznaniu doszło nawet do odwołania koncertu pod naciskiem organizacji religijnych. W niedawnej rozmowie z naTemat Adam Darski podkreślał, że Behemoth ma wielu fanów wśród katolików, którzy nie czują się obrażani. – Wierzę, że z innowiercami możemy żyć we względnej symbiozie. Ale w tym wypadku mamy do czynienia z ludźmi o wyjątkowo kruchym fundamencie wyznaniowym skoro boją się słowa i dźwięku – wyjaśniał artysta.