Kurski: Wyleczyliśmy się z tego, że ktokolwiek inny niż Jarosław Kaczyński może być liderem prawicy
Kurski: Wyleczyliśmy się z tego, że ktokolwiek inny niż Jarosław Kaczyński może być liderem prawicy Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta

– Można być młodym, przystojnym. Mieć żonę, dzieci, prawo jazdy... ale jak się nie ma charyzmy nie będzie się liderem prawicy – przekonywał Jacek Kurski w programie "Kontrwywiad" w RMF FM. Polityk dodał, że "wyleczyliśmy się z tego, że ktokolwiek inny niż Jarosław Kaczyński może być liderem prawicy".

REKLAMA
Kurski, który w czerwcu zapowiedział, że na rok wycofuje się z życia politycznego w Polsce, tłumaczył swój błyskawiczny powrót. – W czerwcu powiedziałem, że wycofuje się z polityki, bo nie widziałem szansy zjednoczenia prawicy. Jakież było moje zdziwienie kiedy Jarosław Kaczyński po miesiącu podjął taką próbą – powiedział w programie Konrada Piaseckiego. Kurski dodał, że "jak się nie ma wizji i charyzmy, to nie będzie się liderem prawicy", a – w opinii gościa "Kontrwywiadu", Jarosław Kaczyński posiada te cechy.
Aktualny członek Prawa i Sprawiedliwości przekonuje, że "czas zweryfikował pewne rzeczy". – Pewne eksperymenty były szlachetne, ale to się nie udało – tak swój epizod w "Solidarnej Polsce" podsumował Kurski. Zapytany o to, co robiłby w życiu, gdyby na stałe odszedł z polityki, Kurski zdradził, że robiłby filmy fabularne albo pracował w biznesie. – Ale cały czas kochałbym politykę – zaznaczył.
W krótkiej rozmowie nie zabrakło również wzmianki o premier Ewie Kopacz. Kurski wprawdzie przyznał, że "prawica nie może lekceważyć Kopacz" i traktuje szefową gabinetu poważnie, choć "otacza ją armię hochsztaplerów od socjotechniki".
Kurski pytany przez prowadzącego o nazwisko kandydata PiS w walce o Pałac Prezydencki, stwierdził, że ma "pomysł na kandydata", ale nie może tego zdradzić publicznie. – Konieczna jest druga tura żeby spróbować powalczyć z prezydentem. Nie obchodźmy się z Bronisławem Komorowski jak z jajkiem – zaznaczył polityk.