
Choroba kojarzona z osobami w podeszłym wieku wbrew stereotypom dotyka coraz częściej ludzi młodych, a nawet dzieci – mówili eksperci podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Warszawie. Dlatego tak ważna i zaskakująca jest akcja "Reumatyzm Ma Młodą Twarz".
Konferencję zorganizował Instytut Reumatologii w Warszawie oraz Dziennikarski Klub Promocji Zdrowia w związku ze Światowym Dniem Reumatyzmu. Wtedy też ruszyła kampania, która ma przybliżyć problemy młodych osób dotkniętych tą chorobą. Statystyki pokazują, że na choroby reumatyczne cierpi co czwarty Polak, a pod hasłem reumatyzm kryje się ponad 200 różnych dolegliwości takich jak reumatoidalne zapalenie stawów, młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów, spondyloartropatia, czy znany z "Dr. House'a" lupus, czyli toczeń.

– Choroby reumatyczne nie tylko uszkadzają stawy i narządy wewnętrzne, ale i skracają życie - na przykład uszkadzają układ krążenia – zwracał uwagę prof. Piotr Głuszko z Instytutu Reumatologii w Warszawie. Dodał, że chorobom tym towarzyszy ból i dwukrotnie zwiększa się ryzyko wystąpienia depresji. Dlatego ich skuteczne leczenie wydłuża życie i oczywiście poprawia jego jakość.
Co można zrobić, by wcześniej diagnozować choroby reumatyczne? Ułatwić dostęp do reumatologów. Jak wynika z ankiet przeprowadzanych wśród pacjentów, u 42 proc. z nich od wystąpienia dolegliwości do postawienia diagnozy upłynęły ponad dwa lata. Tymczasem tzw. "okno terapeutyczne", czyli czas pomiędzy pojawieniem się pierwszych objawów a początkami nieodwracalnych uszkodzeń tkanek, wynosi tylko 12 tygodni. Dlatego lekarze chcą przyspieszyć i ułatwić kontakt pacjenta ze specjalistą.
Ostrzegające objawy, mogące sugerować którąś z chorób reumatycznych, to m. in. obrzęk stawów. Prof. Brygida Kwiatkowska z Instytutu Reumatologii, podkreślała, że każdy obrzęk stawów powinien skłaniać nas do odwiedzenia lekarza, jest to bowiem typowy objaw chorób reumatycznych, zwłaszcza jeśli sztywność, obrzęk czy ból pojawiają się rano, ustępują w ciągu dnia i powracają następnego ranka.
Prof. Brygida Kwiatkowska, Instytutu Reumatologii w Warszawie
Gdyby powstały kliniki wczesnego zapalenia stawów, pacjent z podejrzeniem choroby reumatycznej byłby natychmiast kierowany przez lekarza rodzinnego do takiego ośrodka i konsultowany przez reumatologa w ciągu siedmiu dni. Nie później niż w ciągu trzech tygodni powinno być ustalone rozpoznanie i wdrożone leczenie, a wizyty u specjalisty byłyby kontynuowane aż do ustąpienia objawów. Taki system, jak wskazywali eksperci zebrani na konferencji, nie tylko byłby o wiele skuteczniejszy od obecnego i oszczędzał cierpienia oraz ewentualnej niepełnosprawności pacjentom, ale byłby też tańszy, bo chorych nie trzeba by hospitalizować. Pacjent mógłby pracować zawodowo i prowadzić normalne życie.
– Jeśli szybko podejmie się skuteczne leczenie, nie dochodzi do uszkodzenia stawów i narządów wewnętrznych i pacjent nie wymaga rehabilitacji. Jedna z moich pacjentek tańczy w balecie, inna biega w maratonach – mówiła prof. Kwiatkowska.
Takiego szczęścia nie ma Marta Kotarba-Kańczugowska, pomysłodawczyni i jedna z bohaterek kampanii Reumatyzm Ma Młodą Twarz.
Marta Kotarba-Kańczugowska, Kampania "Reumatyzm Ma Młodą Twarz"
Patronat nad kampanią objął prof. Witold Tłustochowicz, konsultant krajowy w dziedzinie reumatologii, wspierają ją lekarze specjaliści i psychologowie. Młodą twarz reumatyzmu dostrzega się w Europie - ostatnio Europejska Liga Przeciwreumatyczna (The European League Against Rheumatism) zorganizowała w Tallinnie po raz pierwszy szczyt pod hasłem: Młodzi chorzy reumatycznie wyzwaniem dla Europy.