
Minister: kompetentny, doświadczony, niepodatny na korupcję, sprawnie czuwający nad procesem legislacyjnym. Do zestawu cech pożądanych u szefa resortu dołączyła jeszcze jedna: powinien być szczupły. Zwłaszcza, jeśli jest ministrem zdrowia. Nowo mianowana belgijska minister zdrowia Maggie de Block właśnie się o tym przekonała. Jej kompetencje i wiarygodność są poddawane w wątpliwość, bo nowa minister jest gruba.
Holenderska telewizja NOS porównała de Block do postaci z obrazów Rubensa sugerując, że jej fizyczność będzie powodem do krytyki. Amerykański korespondent belgijskiej telewizji VRT na Twitterze zastanawiał się, czy nowa szefowa resortu zdrowia będzie wiarygodna. Bo skoro jest otyła, to jak może dawać dobry przykład w społeczeństwie, gdzie prawie połowa obywateli cierpi z powodu otyłości?
Każdy minister jest oceniany z punktu widzenia jakości wykonywanej pracy, a więc tego, jak prognozuje, realizuje przygotowanie projektów legislacyjnych i proces ich wykonania. Jego inne predyspozycje – takie jak wygląd czy hobby, jeśli w sposób oczywisty nie naruszają kanonów estetyki – które nie mają większego wpływu na sferę jego działania w rządzie, i jako takie powinny być poza oceną.
Choć ocena czyichkolwiek kompetencji na podstawie wyglądu wydaje się absurdalna, nie jest to pierwszy raz, kiedy otyły polityk znalazł się na na celowniku tego rodzaju krytyki. Jeden z obywateli Kanady posunął się dalej i w kwietniu złożył petycję, domagając się, by minister zdrowia Quebecu dr Geatan Barrette zobowiązał się do stosowania diety.
Faktem jest, że przynajmniej od czasów prezydenta Kennedy'ego w polityce kwestie wizerunkowe są brane pod uwagę przy ocenie polityków. – W słynnej debacie Nixona z Kennedy'm oceniano nie tylko kompetencje kandydatów, ale też właśnie kwestie wizerunkowe – Nixon był kompetentny, ale mniej elegancki niż Kennedy. W dodatku miał gorzej skrojony garnitur, co zostało wyeksponowane w przekazanie telewizyjnym – mówi dr Zaleśny.
Inaczej było w przypadku prof. Zbigniewa Religii, kiedy fakt palenia przez niego papierosów negatywnie oddziaływał na wiarygodność formułowanego przez niego przekazu politycznego. – Trzeba bowiem pamiętać, że kto jak kto, ale kardiolog doskonale wie, jakie są skutki palenia papierosów i jeżeli odpalając jednego papierosa od drugiego tłumaczy obywatelom, że palenie papierosów jest szkodliwe dla zdrowia to można zadać pytanie, skoro są takie szkodliwe to dlaczego sam pali? Może więc są szkodliwe, ale nie tak bardzo? – wyjaśnia dr Zaleśny.
