Tak ma wyglądać ludzka osada na Marsie
Tak ma wyglądać ludzka osada na Marsie Fot. MarsOneProject / youtube.com

Już za kilka lat na Marsie mają wylądować pierwsi uczestnicy prywatnej ekspedycji Mars One, którzy zamieszkają na Czerwonej Planecie. Program zakłada, że śmiałkowie będą tam żyć do końca swoich dni. Problem polega na tym, że ów koniec może nadejść bardzo szybko. Zaledwie 68 dni po wylądowaniu.

REKLAMA
Opierając się na danych projektu Mars One, zespół studentów Massachusetts Institute of Technology ocenił, że pierwsi uczestnicy wyprawy zaczną umierać mniej więcej po dwóch miesiącach od wylądowania na Marsie. Projekt, zakładający, że ludzie będą mieszkać w podtrzymującej życie bazie, zawiera bowiem kilka niedopatrzeń technologicznych.
W celu uzyskania pożywienia mieszkańcy Marsa mają np. sami uprawiać rośliny. Z analizy studentów wynika jednak, że podczas uprawy roślin w niewielkiej bazie wydzielałyby się bardzo duże ilości tlenu. Nadmiar tlenu musiałby być odprowadzany z bazy, przy jednoczesnym zachowaniu poziomu azotu.
Tymczasem obecnie nie istnieje system wentylacyjny, który byłby w stanie wykonać taką pracę na Marsie. Bez opracowania nowych technologii pierwszy uczestnik wyprawy umrze po mniej więcej 68 dniach od wylądowania.
Innym problemem, również zagrażającym bezpieczeństwu kolonizatorów, jest kwestia dostarczania na Marsa części zapasowych z Ziemi. Lot na Marsa będzie trwać przynajmniej siedem miesięcy. W przypadku wystąpienia poważnej awarii sprzętu uczestnicy nie będą w stanie czekać na pomoc tak długo.
Pierwsi kolonizatorzy mają wylądować na Marsie w 2023 roku. Wcześniej na Czerwoną Planetę dotrze łazik, który znajdzie najlepsze miejsce do zasiedlenia oraz pomoże w budowaniu osady. Ta będzie się składać z przysłanych w kolejnym transporcie komponentów.