iRobot Roomba przy pracy i odpoczywający właściciel
iRobot Roomba przy pracy i odpoczywający właściciel

Produkty, które rewolucjonizują rynek nie pojawiają się często, ich występowanie nie jest cykliczne, a przede wszystkim powodzenie ich idei nie jest nigdy przesądzone. Łączy je natomiast to, że dają nam nowe możliwości, wymierne korzyści i zmieniają nasze życie.

REKLAMA
Część z nich podnosiła efektywność jak linia produkcyjna, zwiększała mobilność jak telefony komórkowe, inne oszczędzały cenny czas oraz wynosiły efektywność na wyższy poziom jak zmywarki do naczyń. Na podobnych korzyściach jak te wymienione jako ostatnie bazują domowe roboty sprzątające.
Pionierem w dziedzinie ich konstruowania jest amerykańska firma iRobot Corporation, która na przestrzeni 12 lat od zaprezentowania pierwszego robota odkurzającego Roomba sprzedała na całym świecie już przeszło 12 milionów robotów domowych, z czego w samej Polsce przeszło 100.000 egzemplarzy.
iRobot – praktyczna robotyka
iRobot jest niezwykłą firmą. Został założony niespełna ćwierć wieku temu (w 1990 r.) przez inżynierów wywodzących się z Massachusetts Institute of Technology. Ich idée fixe od początku istnienia po dziś dzień jest tworzenie robotów, które są w stanie pomóc ludziom w realnym życiu. iRobot tworząc swoje produkty poszukuje rozwiązań, które najefektywniej sprostają stawianym przed nimi zadaniom. Z tego powodu firma nigdy nie obrała sobie za cel stworzenia humanoidalnego robota. Jak mówi jeden z założycieli, obecny Prezes Zarządu iRobot Corporation, Colin Angle:
logo
Prezes Zarządu iRobot Corporation, Colin Angle:
Wypracowane w kulturze masowej wyobrażenie robotów jest zazwyczaj wąskie, próbuje odtworzyć człowieka. Jest to ekscytująca wizja, ale w realnym świecie nie jest to najlepsza droga jeżeli chcemy stworzyć robota sprzątającego podłogi, czy podnoszącego ładunki lub oczyszczającego teren po klęsce nuklearnej.
Utrzymanie równowagi na nogach wymaga dużo energii, jest skomplikowane, a co za tym idzie jest kosztowne. Jeżeli natomiast zmienimy projekt i użyjemy gąsienic czy kół okaże się nieuzasadnione i zbędne. Jako firma mamy praktyczne podejście, chcemy dawać ludziom efektywne kosztowo i funkcjonalnie rozwiązanie ich problemów przy użyciu technologii robotycznej.
Z tego powodu wzorujemy się na sposobie poruszania się innych niż ludzie organizmów żywych, ale również rozwiązań, których matka natura nie miała w swoim arsenale, jak koła, gąsienice, czy złącza obrotowe. W końcowym rozrachunku nasze roboty są bardziej wytrzymałe, efektywne kosztowo i skuteczniej wykonują swoją pracę. Wierzymy, że roboty powstają po to, aby rozwiązywać problemy, a nie tylko być cool.
W początkowej fazie funkcjonowania iRobot tworzył rozwiązania dla wojska i służb mundurowych. Są one produkowane do dzisiaj, zyskują nowe funkcjonalności i zadania, aby na całym świecie w liczbie blisko 5000 sztuk chronić ludzkie życie. Jednym z takich robotów był stworzony w 1996 roku iRobot Ariel, który poruszając się na wzorowanych na krabich odnóżach przeszukuje i dezaktywuje ładunki wybuchowe w strefach przybrzeżnych. To właśnie doświadczenia zdobyte przy jego konstruowaniu pozwoliły firmie zapoczątkować rewolucję na rynku produktów AGD poprzez wprowadzenie do nich pierwiastka IT.
logo
iRobot Ariel
Gdy saper wziął się za domowe porządki
W swojej pracy iRobot Ariel musiał dokładnie przeczesywać tereny zaminowane. W tej sytuacji oczywistym było, że nie może przeoczyć nawet najmniejszego skrawka podłoża. Doświadczenia zdobyte przy jego konstruowaniu postanowiono wykorzystać w naszych domach, gdzie zabrudzenia traktowane są przez domowe iRoboty jako ładunki wybuchowe, które mogą spowodować detonację naszej złości.
Po okresie projektowania i testowania, świat przywitał w 2002 roku pierwszego w historii domowego robota sprzątającego – odkurzającego iRobota Roomba. Zapoczątkował on rewolucję w sposobie sprzątania domu oraz wyniósł skuteczność na nowy poziom. Pierwszy model posiadał na obudowie trzy przyciski, którymi wskazywało się robotowi wielkość pomieszczenia – małe, średnie, duże. Kolejne generacje zyskiwały coraz bardziej zaawansowane rozwiązania – jak bieżące mapowanie terenu, możliwość zaplanowania harmonogramu pracy robota na 7 dni tygodnia, czy Wirtualne Latarnie i Ściany. Najnowsza seria 800 iRobota Roomba ponownie podniosła poprzeczkę konkurencji za sprawą rewolucyjnego systemu AeroForce, który charakteryzuje się o 50% większą efektywnością.
iRobot to jednak nie tylko roboty odkurzające. Wraz z rosnącą akceptacją rynkową, produkty firmy zaczęły wyręczać użytkowników w innych czynnościach domowych. Trzy lata młodszą siostrą iRobota Roomba jest myjąca podłogi Scooba. Najnowszy, wprowadzony kilka miesięcy temu model Scooba 450 jest kolejną jej generacją.
Poza szeregiem zalet funkcjonalnych, cechą charakterystyczną jest fakt, że w cyklu sprzątania eliminuje z podłogi nawet 99,3% pospolitych bakterii. Poza nimi w arsenale domowych pomocników znajduje się również robot mopujący Braava, który bezszelestnie czyści podłogę na mokro lub sucho. Obowiązki domowe to jednak nie tylko sprzątanie wewnątrz. Na przestrzeni lat iRobot skonstruował i wprowadził do swojej oferty robota czyszczącego rynny Looj, a nawet robota czyszczącego baseny Mirra.
Rewolucja w sprzątaniu oraz rynkowa akceptacja robotów sprzątających nie byłaby możliwa, gdyby nie wymierne korzyści płynące z ich posiadania. Co dają nam roboty sprzątające? Zacznijmy od najcenniejszego „surowca nieodnawialnego” – czasu. Jeżeli przyjmiemy, że na odkurzanie czy mopowanie podłogi poświęcamy tygodniowo zaledwie 15 minut, to łącznie w skali roku roboty są w stanie zaoszczędzić nam 26 godzin, a są one w stanie sprzątać dużo częściej.
Tu dochodzimy do drugiej korzyści – systematyczność połączona z dokładnością. Odkurzanie tradycyjnym odkurzaczem sprawia, że czystość jest utrzymywana przez określoną ilość czasu. Nasze domy „żyją”. Wychodzimy z nich i wracamy, nierzadko są również lokum dla naszych gubiących sierść pupili. Roomba posiada możliwość zaplanowania pracy na 7 dni tygodnia, więc utrzymuje czystość codziennie. Pozostałe domowe roboty są proste w przygotowaniu do pracy. Systematyczne sprzątanie podłóg przekłada się również na to, że na meblach mamy mniej kurzu, którego mniej krąży w powietrzu – nie jest wzbijany z podłogi.
Roboty domowe dają nam szansę w na wyeliminowanie podczas ich pracy szkodliwych alergenów i bakterii. iRoboty Roomba w procesie odkurzania wyłapują drobinki kurzu i alergenów dzięki zastosowanym w zbiornikach filtrom (seria 600 AeroVac, serie 700 i 800 HEPA), z kolei wspomniana już Scooba 450 w procesie mycia podłogi jest w stanie wyeliminować przeszło 99% pospolitych bakterii.
Charakterystyka robotów sprzątających zakłada ich pracę w oparciu o zasilanie z wewnętrznego akumulatora. Dzięki temu pozornemu problemowi muszą efektywnie zarządzać swoją energią, aby małym nakładem sił sprzątać bardzo dokładnie. Tu napotykamy kolejną korzyść – ograniczone zapotrzebowanie na prąd. Dokładność pracy robotów ma swoje podłoże w przeszłości firmy. Doświadczenie zdobyte przy konstruowaniu robotów militarnych oraz optymalny kształt robotów pozwalają im dotrzeć w jednym cyklu sprzątania do 98% powierzchni, również pod meblami.
Jako, że efektywność najlepiej oddają liczby:
• iRoboty dostępne są w blisko 60 krajach na 6 kontynentach
• Na całym świecie w sprzątaniu wyręcza ludzi przeszło 12 milionów iRobotów
• W polskich domach pracuje przeszło 100.000 iRobotów
• iRoboty wyręczają 282.000 Polaków
• Przeciętnie iRobot Roomba w swoim życiu zbiera – 136 kg kurzu i brudu
• Średnio iRobot Roomba w swoim życiu pokrywa łącznie – 22.297 m2
• iRoboty Roomba przez 12 lat odkurzyły ogółem – 2.520.000.000.000 km2
• Przeciętnie iRobot Roomba pokonuje w swoim życiu 1.134 km, co w przypadku wszystkich
sprzedanych egzemplarzy przekłada się na:
o 32.737 wyprawy na Księżyc (w jedną stronę)
o 314.079 okrążeń dookoła Ziemi
o 84 wyprawy na Słońce (w jedną stronę)