Leszek Balcerowicz jest do 6 maja za granicą. Nie komentuje więc listu otwartego Jacka Rostowskiego. Ale skomentował go niedawno podczas wywiadu w TVN CNBC.

REKLAMA
O ustnym wezwaniu Jacka Rostowskiego, by ściągnąć licznik długu Leszek Balcerowicz powiedział:
Jest to bardzo kiepski styl, to nawet nie nadaje się na dowcip. Po drugie, minister finansów, któremu zależy naprawdę na zdrowiu finansów publicznych, powinien być zainteresowany tym, że opinia publiczna jest informowana, co się dzieje w finansach państwa, czego najlepszym miernikiem jest dług publiczny. Jestem zdziwiony tą wypowiedzią, zarówno na gruncie estetycznym, jak i na gruncie merytorycznym.
Radosław Wróblewski, TVN: Czyli nie wyłączy Pan licznika długu?
Prof. Leszek Balcerowicz: Jedno i drugie wystarczy, żeby tego nie robić.