Stanisław Sz., prawnik podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji, pracował przy budowie terminala w Świnoujściu.
Stanisław Sz., prawnik podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji, pracował przy budowie terminala w Świnoujściu. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Sz. posługuje się biegle językiem rosyjskim i był konsultantem w zakresie rynków wschodnich. Doświadczenie zawodowe zdobywał w zespole pracującym przy budowie terminala gazowego w Świnoujściu. To tylko niektóre z informacji, które można odnaleźć o Stanisławie Sz. Według ABW i prokuratury szpiegował na rzecz rosyjskiego wywiadu. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani w areszcie na trzy miesiące.

REKLAMA
Według informacji nieoficjalnych Stanisław Sz. bardzo interesował się zagadnieniami z dziedziny energetyki. Jego nazwisko pojawiło się też we wnioskach o wolontariat czyli staż w Ministerstwie Gospodarki. Osoba ta jednak nie została przyjęta.
Mężczyzna miał też bywać na posiedzeniach sejmowych komisji. Poseł Komisji ds. służb specjalnych Marek Biernacki z PO mówi, że należy sprawdzić co robił w Sejmie i czy występował tu jako lobbysta.
Posłowie wysłuchali w piątek informacji szefów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. – To, co powiedzieli, ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa – mówił po zakończeniu przesłuchań poseł Stanisław Wziątek z SLD.
Posłowie speckomisji mieli usłyszeć, że w najbliższym czasie w związku z aferą szpiegowską należy się spodziewać wydalenia z Polski dyplomatów rosyjskich.