To Anna Fotyga wydała exequatur rosyjskiemu konsulowi honorowemu w Polsce, który dziś jest prezesem firmy informatyzującej instytucje państwowe.
To Anna Fotyga wydała exequatur rosyjskiemu konsulowi honorowemu w Polsce, który dziś jest prezesem firmy informatyzującej instytucje państwowe. Fot. Wojciech Olkuonik / Agencja Gazeta

Politycy PiS bardzo szybko zareagowali na doniesienia "Gazety Polskiej", według której "rosyjski konsul informatyzował rząd". Politycy domagali się od premier Ewy Kopacz wyjaśnień, dlaczego firma działającego na rzecz Rosji Andrzeja Bendig-Wielowiejskiego została dopuszczona do największych tajemnic naszego kraju. Problem w tym, że funkcję dyplomatyczną objął on dzięki zgodzie wydanej przez... Annę Fotygę, minister spraw zagranicznych w gabinecie Jarosława Kaczyńskiego.

REKLAMA
O tej chronologii zdarzeń przypomina dziś sama spółka Unizeto Technologies SA, której prezes Andrzej Bendig-Wielowiejski jest konsulem honorowym Federacji Rosyjskiej w Polsce i z tego powodu prawica uznała go za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. To zasugerowała "Gazeta Polska" opisując fakt, iż Unizeto świadczy usługi związane z informatyzacją instytucji takich, jak KRUS, ZUS, Centrum Informacyjne Ochrony Zdrowia, a także Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i Rządowe Centrum Legislacji.
Szybko narrację tę wspomogli politycy Prawa i Sprawiedliwości. - Ta sprawa musi być wyjaśniona. W przeciwnym razie najważniejsze instytucje z punktu widzenia działalności państwa mogą być sparaliżowane. Muszą być wyciągnięte konsekwencje - grzmiał szef klubu parlamentarnego PiS, Mariusz Błaszczak.
Chwilę później Unizeto przypomniało jednak, że w działalności dyplomatycznej prezesa Bendig-Wielowiejskiego nie widziała nic złego Anna Fotyga, gdy w 2007 roku wydała zgodę na wykonywanie przez niego funkcji na rzecz Rosji.

Unizeto Technologies SA

Pan Andrzej Bendig-Wielowiejski formalnie sprawuje funkcję Konsula Honorowego Federacji Rosyjskiej w Szczecinie od 27 lipca 2007 r., tj. po wystawieniu mu exequatur przez Panią Annę Fotygę – ówczesną Minister Spraw Zagranicznych w gabinecie Jarosława Kaczyńskiego. Czytaj więcej


Jak dowiadujemy się z piątkowego oświadczenia Unizeto, spółka poinformowała też, że właśnie analizuje koszty związane z utratą dobrego imienia wynikające z publikacji "Gazety Polskiej".
Źródło: Unizeto.pl