
Komunikat o odrzuconej transakcji to zawsze dość wstydliwa sprawa. Okazuje się jednak, że przytrafić może się absolutnie każdemu. Najlepszy dowód to historia, którą właśnie postanowił podzielić się prezydent USA Barack Obama, który niedawno też musiał najeść się wstydu, gdy w nowojorskiej restauracji nie mógł skorzystać z karty.
REKLAMA
O tej zawstydzającej sytuacji Barack Obama opowiedział dziennikarzom przy okazji podpisywania nowych przepisów, które będą lepiej chroniły Amerykanów przed cyberprzestępcami próbującymi ich okraść. Doszło do niej w ubiegłym miesiącu, gdy przy okazji pobytu na szczycie ONZ prezydent USA postanowił wpaść do jednej z nowojorskich restauracji. Inaczej niż wielu polskich polityków, nie skorzystał ze służbowej karty tylko prywatnej.
I wtedy zaczęły się problemy, bo kelnerka poinformował Baracka Obamę, że transakcja na jego karcie została odrzucona. Z pomocą w wybrnięciu z kłopotliwej sytuacji szybko przybyła amerykańska Pierwsza Dama Michelle Obama, która zapłaciła swoją kartą. A samemu Barackowi Obamie pozostało tylko tłumaczyć, że naprawdę zwykł płacić za siebie rachunki.
Przy okazji wprowadzania nowych przepisów chroniących amerykańskich konsumentów przed kradzieżą tożsamości prezydent USA podkreślał więc, że nawet ludzie postawieni tak wysoko, jak on mogą zostać dotknięci dziś takimi przestępstwami.
Źródło: WashingtonPost.com
