
Małżeństwo funkcjonujące na partnerskich zasadach to poważne... zagrożenie. Tak twierdzi przynajmniej dr Maria Popkiewicz-Ciesielska z Polskiego Towarzystwa Terapeutycznego, którą w niedzielę cytują najpopularniejsze media prawicowe. - Małżeństwo partnerskie dyskutuje do śmierci - ostrzega psycholożka.
REKLAMA
Znienawidzony przez tak wielu Polaków gender to nie tylko walka o tolerancję dla mniejszości seksualnych. Przede wszystkim chodzi przecież o równouprawnienie i życie na partnerskich zasadach. Musiał więc nadejść ten moment, gdy ultrakonserwatyści zabiorą się także za związki, w których żyje się bez podziału na "tradycyjne" role płciowe.
Prawica ostrzega więc przed nieszczęściem, którym może okazać się partnerskie małżeństwo. A dokładnie robi to przypominając słowa psycholog i doradcy rodzinnej, dr Marii Popkiewicz-Ciesielskiej. - Małżeństwo partnerskie zawsze dyskutuje. Dyskutuje do śmierci. Młodzi jak urządzić mieszkanie, starzy jak rozdzielić spadek na wnuczęta. Bez przerwy jest dyskusja - przestrzegała na portalu 2ryby.pl katolicka ekspertka.
Jej zdaniem, te małżeńskie dyskusje są właśnie najbardziej destrukcyjne dla związków. - Tam nie ma ustalonych reguł, kto się czym zajmuje, kto jest za coś odpowiedzialny. Tam nie ma odpoczynku - alarmuje dr Popkiewicz-Ciesielska. - Nie można szarżować wyborem takiej więzi - dodaje.
Na całe szczęście wszystkie te przemyślenia psycholog poprzedziła opowieściami o zdrowych relacjach. Przykłady na szczęście w związku Maria Popkiewicz-Ciesielska przedstawia na przykład dając za wzór relację, w której to mężczyzna jest odpowiedzialny za sprawy takie jak ogród, a kobieta bierze na siebie pranie. Odradza natomiast życie w mniej stereotypowy sposób, które pozwala później na stosowanie "zabijających obie strony" argumentów kłótniach o podział obowiązków.
