Premier Ewa Kopacz była gościem "Tomasz Lis na żywo" na antenie TVP 2.
Premier Ewa Kopacz była gościem "Tomasz Lis na żywo" na antenie TVP 2. Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

- Słuszne rzeczy będę kontynuować - tak o przejęciu władzy od Donalda Tuska mówiła premier Ewa Kopacz, która w poniedziałkowy wieczór była gościem programu "Tomasz Lis na żywo" na antenie TVP 2. Szefowa rządu kolejny raz podkreśliła też, że do wyborów parlamentarnych nie zamierza podejmować żadnych wielkich reform.

REKLAMA
Jednocześnie Ewa Kopacz zapewniła, iż priorytetową zasadą w jej rządzie będzie rozliczanie ministrów z podejścia do wykonywanych zadań. Pani premier zapowiada, iż nie będzie akceptowała argumentów, iż pewnych działań nie można podejmować szybko, jeżeli niechęć ministrów będzie wynikała tylko z obawy przed ciężką pracą. - To nie do przyjęcia - mówiła.
W rozmowie z Tomaszem Lisem tłumaczyła też, dlaczego ostatnimi czasy tak często podróżuje po kraju. Jej zdaniem, to pomaga premierowi w podejmowaniu lepszych i szybszych decyzji. - Chcę robić reformy wynikające z potrzeb tych, z którymi się spotykam - przekonywała. Jednymi z najważniejszych mają być te, które pozwolą na walkę z bezrobociem wśród młodych. - Nie ma nic gorszego jak piętno bezrobotnego po skończeniu studiów - oceniała Ewa Kopacz.
- Jak robisz dobrze ludziom, to dobre wraca - w ten sposób premier mówiła tymczasem o swojej recepcie na zwycięstwo Platformy Obywatelskiej w zbliżających się wyborach samorządowych. Zapewniała, że nie obawia się o wynik, bo samorządowcy z PO to "uczciwi ludzie, którzy ciężko pracują na rzecz swoich wspólnot".
Następczyni Donalda Tuska odniosła się także do aresztowania w Polsce rosyjskich szpiegów, którymi okazali się wysoki oficer Wojska Polskiego i pewien warszawski prawnik. Jej zdaniem, to dowód na to, iż "służby pracują bardzo ciężko i z bardzo dobrym efektem". - Każda zdrada wobec własnego kraju jest najcięższym przestępstwem. Nie ma litości dla tych, którzy działają na szkodę swojego kraju - mówiła.
W "Tomasz Lis na żywo" Ewa Kopacz postanowiła zdradzić także nieco tajemnic z nowej Kancelarii Premiera. Pani premier ubolewała nad tym, iż w jej otoczeniu zabrakło Michała Kamińskiego, który przyjął propozycję pracy w europejskim biznesie nim ona złożyła mu odpowiednią ofertę. - Uwielbiam Kamińskiego. Uwielbiam się z nim spierać, rozmawiać.
Ewa Kopacz mówiła także o jej nowych relacjach z Donaldem Tuskiem. - Nasze stosunki przyjacielskie się nie zmieniły. Powiedziałabym, że może teraz się nawet mniej kłócimy - zdradziła szefowa rządu.