"Nie pije, nie pali, od 40 lat ma jedną żonę" i "nie głosuj na lizusów". Kampanie samorządowe jak zwykle dostarczają dużo zabawy
"Nie pije, nie pali, od 40 lat ma jedną żonę" i "nie głosuj na lizusów". Kampanie samorządowe jak zwykle dostarczają dużo zabawy Fot. Twitter.com

Kampania samorządowa to jedyna, w której można znaleźć tyle wyborczych perełek. Lokalni kandydaci produkują liczne spoty i plakaty, często kompletnie amatorskie - przaśne, staromodne, czasem po prostu absurdalne. Oto przegląd tegorocznych popisów naszych przyszłych elit.

REKLAMA
Ci, którzy kandydują na prezydentów dużych miast, burmistrzów, coraz częściej sięgają po pomoc profesjonalistów. Podobnie politycy zasłużeni dla partii czy zaprawieni w bojach mogą liczyć na pomoc fachowców. Cała reszta przyszłych samorządowców radzi sobie sama - i zazwyczaj niskim nakładem środków.
To zaś sprawia, że nie brakuje plakatów i spotów, które mogą przyprawić o ból brzucha - ze śmiechu. Tak jest i w tym roku. Co prawda, wybory dopiero 16 listopada, ale już uzbierało się kilka hitów internetu. W jednym miejscu postanowił zebrać je Paweł Wójcik - znaleźć je można na Twitterze i Facebooku pod tagiem #PerłyKampanii oraz na fanpage'u Samorządowe hity kampanii.
Jednym z popularniejszych jest na pewno Stanisław Cabak, którego główne kompetencje to: nie pije, nie pali, ma jedną żonę od 40 lat. Pomijając jednak śmichy-chichy warto docenić szczerość kandydata - od razu zaznacza, że głosującym nie załatwi posad ani pieniędzy, a do tego ma zamiar bronić wszystkich uczciwych ludzi - nawet tych niewierzących. Zaskakująca postawa jak na kandydata PiS-u.
logo
Fot. Twitter.com/pafelwoo
Fantazją graficzną z kolei popisała się inna kandydatka Prawa i Sprawiedliwości pani Małgorzata Półbratek. Dystans do nazwiska godny podziwu. Sama kreacja już mniej.
logo
Fot. http://on.fb.me/1uDXQSN
Inni chwalą się odwagą - jak Kamil Stanek z PSL-u. Nie boi się wyzwań, więc trzyma małą pumę.
logo
Fot. Twitter.com/KatarzynaPawlak
Czasem też internauci doceniają kandydatów za oryginalne pomysły na rozwój miast. Na przykład Dariusz Budyta z Warszawy, startujący z list SLD, przekonuje w mrożącym krew w żyłach spocie, że każdy ma prawo czuć się bezpieczny. Dlatego wszyscy mieszkańcy powinni mieć dostęp do miejsc, gdzie uczy się sztuk walki.
I na koniec największa perełka z dotychczasowych - Ewa Szyszkowska-Papis, aspirująca do bycia burmistrzem w Korszach w warmińsko-mazurskim. Tego się już nie da opisać, to po prostu trzeba zobaczyć.