
Hakerzy zaatakowali Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Wykradli dane do logowania oraz hasła kilkunastu tysięcy użytkowników różnych systemów GPW, w tym systemów bankowych i traderskich. Przez kilka godzin kontrolowali infrastrukturę warszawskiej giełdy, a później opublikowali w internecie wykradzione informacje.
- Wśród udostępnionych danych znajduje się kilkanaście tysięcy loginów i haseł do systemów giełdowych, bankowych i pocztowych, dane kilkudziesiętu tysięcy użytkowników platformy GPW Trader, kopie wiadomości zawierające hasła dostępu do systemów, dane osobowe i wyciągi kont kilkunastu polskich użytkowników systemów giełdowych i maklerskich, mapa architektury sieciowej GPW oraz inne informacje - wylicza serwis Bankier.pl.
Hakerzy, którzy zaatakowali GPW nie podpisują się żadnymi nickami ani wprost nie identyfikują się z nazwy z żadną grupą wyznaniową, polityczną czy terrorystyczną. Z ich wpisów w języku angielskim, w których wspominają Allaha i twierdzą, że atak jest karą za zaatakowanie ich kraju przez Zachód, można wywnioskować, że hakerzy chcą być kojarzeni z dżihadystami. Mogą jednak w ten sposób tylko zacierać za sobą ślady i mylić trop.
Warszawska giełda wydała w tej sprawie dwa komunikaty. W ostatnim poinformowała, że doszło do "pozyskania przez podmioty nieuprawnione archiwalnych danych używanych do logowania do Szkolnej Internetowej Gry Giełdowej i symulatora giełdowego GPW Trader”. - Jednocześnie informujemy, że zaistniała sytuacja pozostaje bez wpływu na prawidłowe funkcjonowanie i bezpieczeństwo systemu transakcyjnego Giełdy - napisano w komunikacie.
Wcześniej GPW zasugerowała, że atak może mieć coś wspólnego z wdrożeniem systemu UTP.
Komunikat GPW
Źródło: Bankier.pl
